Kylian Mbappé nie przestaje strzelać na Santiago Bernabéu, a jego dwa trafienia pozwoliły Realowi Madryt pewnie pokonać Rayo Vallecano 4:1. Dzięki tej wygranej w piątej kolejce LaLiga zespół zrównał się punktami z prowadzącą w tabeli Barceloną. Królewscy zdominowali rywala w pierwszej połowie, choć po przerwie musieli przetrwać momenty naporu gości.
Strzelanie rozpoczęło się już w 14. minucie, gdy Mbappé pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Floriana Lejeune na Alvaro Carrerasie. Zaledwie trzy minuty później Carreras sam wpisał się na listę strzelców, finalizując dwójkową akcję z Francuzem po wcześniejszym odbiorze Viníciusa Júniora. Jeszcze przed przerwą Jude Bellingham podwyższył na 3:0, wykorzystując dogranie Brazylijczyka, co postawiło gospodarzy w niezwykle komfortowej sytuacji przed zejściem do szatni.
Druga połowa przyniosła chwilowe ożywienie w szeregach Rayo Vallecano, gdy Sergio Camello wykorzystał stratę Madrytczyków i pokonał Thibauta Courtois. Goście szukali kontaktu, a Pedro Díaz obił nawet słupek, jednak to Real postawił kropkę nad i w doliczonym czasie gry. Mbappé wykończył akcję Ardy Gülera, ustalając wynik meczu i notując swoje siódme trafienie w szóstym występie w tym sezonie. Po meczu Alvaro Carreras nie szczędził ciepłych słów pod adresem lidera ataku, wysyłając mu wiadomość z podziękowaniami za owocną współpracę na boisku.
Obecnie Real Madryt ma na koncie 12 punktów po pięciu rozegranych spotkaniach, co daje mu drugie miejsce w tabeli tuż za Barceloną, która legitymuje się takim samym dorobkiem przy jednym meczu zaległym. Według informacji Al Jazeery, już we wtorek czeka ich wyjazdowe starcie z Elche. Z kolei Rayo Vallecano spróbuje zrehabilitować się przed własną publicznością w nadchodzącym pojedynku z Espanyolem.
