Drużyna Pogoni za trenerem. Kolendowicz: „Widziałem zespół i jedność”

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
23 sierpnia 2025 09:50
Drużyna Pogoni za trenerem. Kolendowicz: „Widziałem zespół i jedność”

Pogoń Szczecin pokazała charakter i odniosła cenne zwycięstwo w 6. kolejce PKO BP Ekstraklasy. „Portowcy” wygrali na wyjeździe z Widzewem Łódź 2:1, a decydującą bramkę zdobył Adrian Przyborek w końcówce spotkania. Trener Robert Kolendowicz podkreślał po meczu, że drużyna pokazała to, czego tydzień wcześniej zabrakło – prawdziwą jedność.

„Na początek chciałbym pogratulować zespołowi. Nie jest łatwo przyjechać na stadion Widzewa, cierpieć po pierwszym, straconym golu, i wygrać. Wiem, jak duże poświęcenie było u moich zawodników. Pogratulowałem im już w szatni, a teraz chcę to zrobić ponownie. Dziś widziałem u nas zespół i ponownie jedność” – mówił szkoleniowiec Pogoni.

Zmiany, które odmieniły mecz

Pierwsza połowa należała do gospodarzy. Widzew szybko wyszedł na prowadzenie po golu Gallapeniego w 21. minucie. Jeszcze przed przerwą szczecinianie odpowiedzieli – do siatki trafił Huja i do szatni oba zespoły schodziły przy stanie 1:1.

Kolendowicz zdradził, że przerwa była momentem kluczowym.

„Pierwsza część należała do Widzewa, który kreował więcej sytuacji. Po przerwie zmieniliśmy sposób pressingu, poszliśmy nieco wyżej. Janek Biegański pomagał w budowaniu gry i uciekaniu spod pressingu” – tłumaczył trener.

W drugiej połowie Widzew musiał radzić sobie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Bergiera. Goście wykorzystali przewagę w końcówce, a bohaterem został Adrian Przyborek, który w 86. minucie ustalił wynik na 2:1.

„Cieszy mnie gol Adriana Przyborka. Ostatnio dużo przeżywał, jak my wszyscy. Dzisiaj pokazał reakcję i jakość. Cieszę się, że to on zdobył zwycięskiego gola” – przyznał Kolendowicz.

„Stronger together” – nie tylko hasło

Jednym z najbardziej symbolicznych momentów spotkania była reakcja piłkarzy po pierwszym golu. Zawodnicy natychmiast podbiegli do swojego trenera, by wspólnie celebrować trafienie.

„Jesteśmy drużyną, jesteśmy razem. To nie jest tak, że trener przegrywa i wygrywa. Jestem głową tego projektu i to na mnie spada krytyka. Przyjmuję ją, bo to część mojego zawodu. Zawodnicy nie zawsze są zadowoleni z moich decyzji, ale wszyscy jesteśmy jednością” – podkreślał Kolendowicz.

Trener Pogoni nie ukrywał, że po ostatnim blamażu z Górnikiem Zabrze nie szczędził gorzkich słów w kierunku swoich podopiecznych.

„Tydzień temu byłem brutalny dla zawodników w szatni. Powiedziałem im, że nie widziałem zespołu. Mamy w tym roku hasło: ‘stronger together’. Tydzień temu tego nie widziałem, a dziś to zauważyłem” – dodał szkoleniowiec.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!