Dramatyczne wyznanie tenisistki - Raducanu o kulisach spotkania ze stalkerem

Jarosław ZającJarosław Zając
5 marca 2025 11:15
Dramatyczne wyznanie tenisistki - Raducanu o kulisach spotkania ze stalkerem

Emma Raducanu, brytyjska tenisistka, przyznała, że sytuacja z jej prześladowcą "mogła zostać lepiej rozwiązana" przez władze tenisowe. 22-letnia zawodniczka wraca do gry w turnieju w Indian Wells po traumatycznym doświadczeniu w Dubaju.

Płakała podczas meczu ze strachu - szczegóły przerażającego incydentu

Raducanu znalazła się w centrum niepokojącej sytuacji podczas turnieju w Dubaju w ubiegłym miesiącu, kiedy została zmuszona do szukania schronienia za krzesłem sędziego, płacząc po otrzymaniu niechcianej uwagi od "zafascynowanego" nią mężczyzny.

"Byłam oczywiście bardzo zrozpaczona. Zobaczyłam go w pierwszym gemie meczu i pomyślałam: 'Nie wiem, jak skończę tę grę'. Dosłownie nie widziałam piłki przez łzy. Ledwo mogłam oddychać" - wyznała tenisistka podczas rozmowy z brytyjskimi reporterami w Indian Wells.

Prześladowca śledził Raducanu przez cztery turnieje i próbował ją nawet objąć, jak ujawnił jej wcześniejszy trener Roman Kelecic, który towarzyszył jej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Po traumatycznym zdarzeniu Raducanu zdecydowała się wrócić do domu i rozważała dłuższą przerwę od tenisa, zanim postanowiła wrócić do gry w tegorocznym BNP Paribas Open.

Zwiększone środki bezpieczeństwa i strach przed samotnością

Była mistrzyni US Open otrzymuje obecnie dodatkową ochronę w Kalifornii po tym, jak mężczyzna zdołał podejść do niej dwukrotnie, gdy była sama. Mężczyzna został zatrzymany, a następnie objęty zakazem uczestnictwa w przyszłych turniejach, choć tenisistka nie zdecydowała się na postawienie mu zarzutów.

W rozmowie z BBC Sport Raducanu przyznała, że jest zadowolona z poziomu ochrony, którą obecnie otrzymuje:

"Sytuacja mogła zostać lepiej rozwiązana. Od tamtego incydentu zdecydowanie otrzymuję zwiększoną uwagę i większą ochronę. Wszystko, co możemy zrobić, to spojrzeć na to, co się wydarzyło i zareagować w lepszy sposób, w bardziej pozytywny sposób, zamiast patrzeć wstecz i obwiniać sytuację. Teraz sprawa jest lepiej rozwiązywana, więc dla mnie to ważne."

Brytyjka dodała również: "Zawsze jestem teraz bardzo czujna i niekoniecznie robię rzeczy samodzielnie. Zawsze jestem z kimś i zawsze jestem obserwowana."

Powrót do gry i przeszłe doświadczenia z prześladowcami

Pomimo usunięcia mężczyzny z areny, Raducanu zdołała kontynuować mecz, ale przegrała 7-6, 6-4 z Karoliną Muchovą. Jak sama przyznaje, był to dla niej bardzo emocjonalny czas.

"Po meczu naprawdę się rozpłakałam, ale niekoniecznie dlatego, że przegrałam. Po prostu było tak wiele emocji w ostatnich kilku tygodniach związanych z tymi wydarzeniami i potrzebowałam tego tygodnia przerwy, aby złapać oddech i przyjechać tutaj. Czuję się znacznie lepiej" - wyjaśniła.

Warto podkreślić, że nie jest to pierwszy raz, gdy Raducanu stała się celem stalkera. W 2022 roku obsesyjny fan otrzymał zakaz zbliżania się po tym, jak trzykrotnie przychodził do jej domu.

W pierwszej rundzie w Kalifornii Raducanu zmierzy się z Japonką Moyuką Uchijimą, która jest sklasyfikowana trzy miejsca wyżej (52. na świecie). Zwyciężczyni tego spotkania na pewno zagra z rozstawioną z numerem 3 Coco Gauff, ponieważ 32 najwyżej sklasyfikowane zawodniczki otrzymały wolny los do drugiej rundy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!