Dramatyczna sytuacja miała miejsce w nocy w kompleksie treningowym Fiorentiny - Viola Park. Wybuchł pożar, który wymagał interwencji 20 wozów strażackich i trwał niemal cztery godziny. Cztery osoby trafiły do szpitala po ekspozycji na potencjalnie szkodliwe opary. Na szczęście, wszyscy poszkodowani są już w dobrym stanie.
W skrócie:
- Pożar wybuchł w pawilonie przeznaczonym dla młodzieżowych drużyn Fiorentiny około 2:15 nad ranem
- Cztery osoby (trzy nastolatki i jeden dorosły) trafiły do szpitala na obserwację po wdychaniu oparów
- Po czterogodzinnej akcji strażakom udało się opanować płomienie, trwa śledztwo w sprawie przyczyn pożaru
"Noc strachu" w Viola Park
Wszystko zaczęło się około 2:15 nad ranem, gdy ogień pojawił się w pawilonie służącym jako zakwaterowanie dla młodych piłkarzy w kompleksie Viola Park. Sytuacja szybko stała się poważna i konieczna była natychmiastowa ewakuacja całego obszaru. Pożar szalał przez całą noc, a strażacy zdołali opanować sytuację dopiero o 6:15 rano. Na miejsce wysłano imponującą liczbę 20 wozów strażackich, co świadczy o skali zagrożenia.
W wyniku zdarzenia cztery osoby – troje nastolatków i jeden dorosły – zostały przewiezione do szpitala na badania po narażeniu na potencjalnie szkodliwe opary. Na szczęście, jak poinformował klub, wszyscy poszkodowani zostali już wypisani ze szpitala i są w dobrym stanie zdrowia.
Fiorentina reaguje na dramatyczne wydarzenia
Włoski klub wydał oficjalne oświadczenie w sprawie nocnego incydentu:
"W nocy wybuchł pożar, którego przyczyny są nadal niejasne, w pokoju w pawilonie przeznaczonym dla sektora młodzieżowego 'Rocco B. Commisso' Viola Park. System alarmowy, procedury awaryjne i przygotowanie obecnego personelu zapewniły szybką ewakuację budynku. Niektóre osoby zostały zabrane do szpitala na badania i towarzyszyli im nasi pracownicy medyczni, a obecnie zostały już wypisane w dobrym stanie. Obszar pawilonu dotknięty pożarem został na ten moment odizolowany i zabezpieczony."
Francesco Pignotti, burmistrz Bagno a Ripoli, dodał: "Obrazy płomieni w Viola Park są straszne. Noc strachu, która na szczęście nie spowodowała poważnych obrażeń u ludzi. Troje chłopców i dorosły zabrani do szpitala są pod obserwacją, ale czują się dobrze. Jesteśmy w kontakcie z Fiorentiną i cała nasza społeczność jest z nimi. Dziękujemy strażakom i personelowi, którzy szybko interweniowali, unikając najgorszego."
Fiorentina zakończyła sezon 2024-25 Serie A na szóstym miejscu, co zapewniło im kwalifikację do Ligi Konferencji. Wśród zawodników, którzy obecnie nazywają Florencję swoim domem, są m.in. były bramkarz Manchesteru United, David de Gea, oraz były napastnik Juventusu, Moise Kean.
Obecnie trwa dochodzenie mające na celu ustalenie przyczyn pożaru. Według wstępnych informacji, budynek, w którym wybuchł ogień, jest obecnie uznawany za niezdatny do użytku.
