Dramat w doliczonym czasie! Niewiarygodna końcówka i „boska interwencja” w Madrycie

Jarosław ZającJarosław Zając
17 marca 2026 09:12
Dramat w doliczonym czasie! Niewiarygodna końcówka i „boska interwencja” w Madrycie
Źródło: football-espana.net

Rayo Vallecano wyrasta na zespół, który nigdy nie składa broni, nawet grając w osłabieniu. Poniedziałkowe starcie z Levante w Madrycie zakończyło się remisem 1:1, ale to goście opuszczali murawę w kompletnym szoku. Gdy wydawało się, że trzy punkty pojadą do Walencji, nastąpiła chwila, którą hiszpańskie media określają mianem boskiej interwencji Pathe Cissa.

Spotkanie zaczęło się od protestu kibiców Rayo przeciwko meczom w poniedziałki, przez co stadion milczał przez pierwsze 15 minut. Na boisku działo się jednak sporo. Levante objęło prowadzenie tuż przed przerwą, gdy Carlos Espi wykorzystał dośrodkowanie Ikera Losady i strzałem głową pokonał bramkarza. Sytuacja gospodarzy stała się krytyczna w 53. minucie, kiedy Nobel Mendy obejrzał drugą żółtą kartkę za zagranie ręką i musiał opuścić boisko.

Bohater z cienia i rozpacz trenera

Mimo gry w dziesiątkę, Rayo rzuciło wszystkie siły do ataku. W doliczonym czasie gry Florian Lejeune wygrał walkę o górną piłkę, a Pathe Ciss wyrósł jak spod ziemi przed obrońcą Manu Sanchezem. Pomocnik opanował futbolówkę w polu bramkowym i błyskawicznie skierował ją do siatki, doprowadzając do wyrównania w ostatniej akcji meczu. Mat Ryan, który chwilę wcześniej popisał się dwiema genialnymi paradami, był tym razem bezradny wobec uderzenia z bliska.

Dla Levante ten remis smakuje jak dotkliwa porażka. Zespół Luisa Castro stracił szansę na zbliżenie się do bezpiecznej strefy i nadal traci pięć punktów do wyjścia z czerwonej latarni. Trener gości po końcowym gwizdku tylko bezradnie rozłożył ręce, a obrońca Alan Matturo krzyczał w stronę nieba z frustracji. Rayo natomiast dzięki determinacji utrzymuje sześcio punktową przewagę nad strefą spadkową i buduje mentalność drużyny niezniszczalnej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!