Dramat w 98. minucie. Sanchez Flores nie mógł uwierzyć w to, co stało się na boisku

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
14 marca 2026 17:30
Dramat w 98. minucie. Sanchez Flores nie mógł uwierzyć w to, co stało się na boisku
Źródło: football-espana.net

Alaves zmierzyło się z Villarreal w meczu, który miał być nowym otwarciem dla gospodarzy pod wodzą Quique Sancheza Floresa. Choć zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, doliczony czas gry przyniósł brutalne rozstrzygnięcie. Jak donoszą media, Los Babazorros po raz drugi z rzędu stracili punkty w ostatnich sekundach spotkania.

Gospodarze od początku narzucili swoje warunki, mimo że Villarreal przystępował do rywalizacji w roli faworyta. Przewaga Alaves została udokumentowana w 40. minucie, gdy po zagraniu Toniego Martineza piłka odbiła się od Rafy Marina i wpadła do siatki. Villarreal przed przerwą odpowiedział tylko jedną groźną akcją, ale Antonio Sivera popisał się kapitalną podwójną interwencją po strzałach, które oddał Santi Comesana. Wydawało się, że defensywa gospodarzy kontroluje przebieg zdarzeń na boisku.

Zabójcza kontra w ostatniej akcji meczu

W drugiej połowie Villarreal bezskutecznie próbował sforsować obronę rywali, często marnując okazje przez niedokładne podania. W doliczonym czasie Antonio Blanco ruszył z rajdem, który mógł zamknąć mecz, jednak jego niecelne dogranie rozpoczęło ostatni atak gości. W 98. minucie Nicolas Pepe opanował piłkę w polu karnym i precyzyjnym strzałem od słupka doprowadził do wyrównania. Piłkarze Alaves padli na murawę, a kibice na Mendizorrotza pogrążyli się w całkowitej ciszy po tym niespodziewanym ciosie.

Dla Quique Sancheza Floresa to kolejny bolesny wieczór, po tym jak tydzień temu na Mestalla jego zespół stracił wygraną w 92. i 99. minucie. Choć Villarreal zajmuje bezpieczne miejsce w czołowej czwórce LaLiga, ich gra pod wodzą Marcelino Garcii Torala nie przekonuje. Nicolas Pepe uratował punkt, ale występ zespołu był daleki od ideału. Alaves natomiast przedłużyło serię meczów bez zwycięstwa do siedmiu, zostając z ogromnym poczuciem niedosytu po końcowym gwizdku sędziego.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!