OGC Nice staje przed najważniejszym wyzwaniem sezonu bez jednego ze swoich liderów. Claude Puel potwierdził, że Hicham Boudaoui nie zagra w rewanżowym starciu o utrzymanie w Ligue 1 przeciwko Saint-Étienne. To potężny cios dla zespołu, który po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu musi szukać zwycięstwa na własnym terenie.
Reprezentant Algierii opuścił boisko już w pierwszej połowie wtorkowego spotkania. Powodem jest podejrzenie wstrząśnienia mózgu, co automatycznie uruchamia rygorystyczne protokoły medyczne. Puel podczas konferencji prasowej jasno zakomunikował, że pomocnik nie otrzyma zgody na występ. Sztab medyczny nie zamierza ryzykować zdrowia zawodnika, nawet w obliczu tak wysokiej stawki, jaką jest uniknięcie degradacji do niższej klasy rozgrywkowej.
Wielka niewiadoma wokół legendy klubu
Największe emocje budzi jednak stan zdrowia kapitana drużyny. Dante walczy z czasem, aby wystąpić w meczu, który ma być oficjalnym pożegnaniem Brazylijczyka z profesjonalną karierą. Doświadczony obrońca przejdzie kluczowe testy w czwartek, podobnie jak Tom Louchet. Puel przyznał, że w zespole panuje kilka niepewności, co komplikuje ustalenie ostatecznego składu na decydującą batalię. Każda decyzja personalna może tutaj zaważyć na przyszłości całego klubu.
Jedynym promykiem nadziei dla kibiców z Nicei jest powrót Elye Wahiego. Napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej pauzował w pierwszym meczu z powodu zawieszenia, ale teraz jest już w pełni sił. Wahi trenował normalnie z resztą grupy w środę i będzie do dyspozycji trenera. Jego obecność ma ożywić ofensywę, która w Saint-Étienne nie zdołała sforsować defensywy rywali. Puel liczy, że powrót snajpera zrekompensuje braki w innych formacjach.
