Novak Djokovic wycofał się z turnieju Miami Open. Legendarny Serb, który dzieli rekord zwycięstw w tej imprezie z Andre Agassim, nie pojawi się na kortach w Florydzie z powodu kontuzji prawego barku. Informację o absencji 38-letniego tenisisty oficjalnie potwierdziły władze ATP w specjalnym komunikacie.
Problemy zdrowotne Djokovica nasiliły się po wyczerpującym starciu z Jackiem Draperem, które rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku trzeciego seta. Choć Serb rywalizował wcześniej w Indian Wells, docierając do czwartej rundy singla, uraz okazał się zbyt poważny, by kontynuować grę w marcu. To bolesna strata dla ubiegłorocznego finalisty, który w tym sezonie legitymuje się bilansem meczów 7-2 i zajmuje wysokie miejsce w rankingu, który teraz może znacząco ucierpieć.
Plaga rezygnacji w Miami Open
Djokovic nie jest jedyną gwiazdą, która znika z drabinki. Do listy nieobecnych dołączyli Holger Rune, Tallon Griekspoor oraz Lorenzo Sonego. W turnieju kobiet sytuacja wygląda podobnie, ponieważ z rywalizacji zrezygnowały Marketa Vondrousova, Barbora Krejcikova i Karolina Pliskova. Intensywny kalendarz oraz krótki czas na regenerację między Indian Wells a Miami po raz kolejny zebrały brutalne żniwo wśród czołowych zawodników i zawodniczek świata.
Pod nieobecność Serba oczy kibiców zwrócone będą na Jannika Sinnera, który po triumfie w Indian Wells celuje w tzw. Sunshine Double. Szyki spróbuje mu pokrzyżować Carlos Alcaraz oraz Daniil Medvedev. W rywalizacji kobiet główną faworytką pozostaje Aryna Sabalenka, która w Miami może ponownie zmierzyć się z Eleną Rybakiną. Turniej traci jednak swój największy magnes, jakim od lat był posiadacz 101 tytułów ATP i 40 trofeów rangi Masters 1000.
