Lorenzo Musetti odpada z turnieju w Monte Carlo już na samym początku. Włoch nie poradził sobie z presją i uległ reprezentantowi gospodarzy, Valentinowi Vacherotowi. Ta porażka ma dla niego fatalne skutki w rankingu ATP.
Włoski tenisista przystępował do rywalizacji z ogromnym bagażem punktów do obrony. Rok temu dotarł w Monte Carlo do finału, co oznaczało konieczność walki o zachowanie 680 oczek. Po porażce z Vacherotem, który zajmuje miejsce w czołówce po sukcesie w Chinach, Musetti oficjalnie spadnie z piątej na dziewiątą lokatę w światowym rankingu. Mecz był pełen zwrotów akcji, ale Monakijczyk zachował zimną krew przy stanie 6:5 w drugim secie i odprawił faworyta.
Widmo bolesnego upadku poza czołową dwudziestkę
To nie koniec kłopotów Musettiego, który zmagał się wcześniej z urazami. W najbliższych tygodniach musi bronić aż 800 punktów za półfinały w Madrycie i Rzymie oraz kolejnych 800 za ubiegłoroczny sukces w Roland Garros. Jeśli nie odzyska formy, grozi mu wypadnięcie z czołowej dwudziestki zestawienia. Szansą na przełamanie ma być nadchodzący start w Barcelonie, gdzie Włoch nie broni żadnej zdobyczy i może podreperować swój dorobek przed kluczowymi startami na mączce.
Dla Valentina Vacherota zwycięstwo nad numerem pięć na świecie ma wymiar symboliczny. Monakijczyk przyznał, że wygrana w sesji wieczornej na korcie centralnym, na którym trenuje od szóstego roku życia, jest dla niego czymś niewyobrażalnym. Musetti musi teraz błyskawicznie znaleźć zwycięską formułę, aby uratować sezon na kortach ziemnych, który potrwa do połowy czerwca. Włoch liczy, że powrót do pełni zdrowia pozwoli mu nawiązać walkę w najważniejszych turniejach w Europie.
