Dramat gwiazdora Pucharu Narodów Afryki. Tydzień po sukcesie stracił ojca

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
28 stycznia 2026 08:30
Dramat gwiazdora Pucharu Narodów Afryki. Tydzień po sukcesie stracił ojca

Wilfred Ndidi, kapitan reprezentacji Nigerii i jedna z czołowych postaci ostatniego Pucharu Narodów Afryki, pogrążył się w żałobie po tragicznej śmierci ojca, który zginął w wypadku samochodowym zaledwie osiem dni po sukcesie „Super Orłów”.

Kapitan Nigerii stracił ojca tuż po wielkim turnieju

Jak przekazał agencji The Associated Press Ademola Olajire z Nigeryjskiej Federacji Piłkarskiej, ojciec piłkarza zginął w wyniku wypadku drogowego w miejscowości Umunede. Tragedia wydarzyła się w momencie, gdy Nigeria wciąż świętowała wywalczenie trzeciego miejsca w kontynentalnym czempionacie, w którym Wilfred Ndidi pełnił kluczową rolę jako kapitan i lider środka pola.

Kondolencje dla 29-letniego zawodnika spływają zarówno z ojczyzny, jak i z Europy. Federacja NFF w oficjalnym komunikacie zapewniła o wsparciu dla rodziny Ndidiego, a wyrazy współczucia opublikował również jego obecny pracodawca – turecki klub Besiktas. Obie instytucje podkreślają, że cały świat piłkarski jednoczy się z zawodnikiem w tym wyjątkowo trudnym momencie.

Dla samego Wilfreda Ndidiego śmierć ojca jest tym boleśniejsza, że nastąpiła krótko po ich ostatniej, radosnej rozmowie telefonicznej. Piłkarz podzielił się swoimi emocjami w mediach społecznościowych, wspominając wtorkowy poranek, gdy usłyszał w słuchawce ekscytację w głosie ojca. Z perspektywy czasu kapitan Nigerii interpretuje tę energię jako podświadome pożegnanie, zadając poruszające pytania o wspólne plany, których nie uda się już zrealizować.

Ndidi przypomniał kibicom moment strzelenia swojego pierwszego gola w barwach narodowych w meczu grupowym z Tunezją (3:2). To właśnie wtedy zaprezentował światu „taniec Papilo”, który był bezpośrednią dedykacją dla ojca.

Zrobiłem to dla ciebie, a ty po prostu odszedłeś” – napisał reprezentant Nigerii, żegnając człowieka, który był obecny w najważniejszych momentach jego sportowej kariery.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!