Niels Frederiksen nie zostawił po rewanżu z Szachtarem żadnej taktycznej wątpliwości — plan był właściwy, wykonanie niemal wzorcowe, a za odpadnięciem z europejskich rozgrywek stoi zupełnie inne spotkanie.
Pytany po meczu, czy cokolwiek zmieniłby w przygotowaniach do rewanżu, Frederiksen odpowiedział bez wahania.
„Moja uczciwa odpowiedź brzmi: nie zmieniłbym nic. Taktycznie rozegraliśmy znakomite zawody, plan na ten mecz był bardzo dobry. To, co mogliśmy zrobić lepiej, to po prostu skuteczniej wykańczać akcje i strzelić więcej bramek. Szachtar nie stworzył sobie wielu okazji, dopisało im szczęście" — mówił Duńczyk po spotkaniu na Stadionie im. Henryka Reymana w Krakowie, gdzie ukraiński klub rozgrywa europejskie mecze w roli gospodarza ze względu na trwającą wojnę.
Liczby tę ocenę potwierdzają. Lech objął prowadzenie 2:0, przez długie fragmenty narzucał własne warunki gry i — według słów trenera — dysponował wieloma klarownymi sytuacjami. Szachtar nie był stroną dominującą, a kontaktowego gola zdobył w okolicznościach kuriozalnych: piłka trafiła do siatki po dwóch rykoszetach, ostatecznie za sprawą interwencji Joao Moutinho we własnej bramce.
„Szachtar zdobył bardzo szczęśliwego gola po dwóch rykoszetach, podczas gdy my mieliśmy wiele klarownych sytuacji" — podkreślił Frederiksen. Samobójcze trafienie Portugalczyka zredukowało przewagę Kolejorza i — wobec wyniku z pierwszego meczu — przesądziło o awansie Szachtara do ćwierćfinału. Ukraińcy wygrali dwumecz 4:3.

Frederiksen jasno wskazuje, gdzie naprawdę leży źródło porażki w dwumeczu.
„Jesteśmy rozczarowani brakiem awansu, ale przyczyną nie jest dzisiejszy występ, lecz ten pierwszy mecz, w którym Szachtar był lepszy. Dzisiaj to my dominowaliśmy i to napawa mnie dumą, mimo końcowego smutku" — powiedział szkoleniowiec.
Teraz piłkarze Lecha Poznań mogą już skupić się na rozgrywkach ligowych.Tutaj ciągle walczą o mistrzostwo Polski, którego bronią. Obecnie zajmują trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 41 punktów. Dokładnie tyle samo ma wicelider – Jagiellonia – oraz aktualnie pierwszy zespół w tabeli, czyli Zagłębie Lubin.
O kolejne punkty do ekstraklasowej tabeli Kolejorz zagra najbliższą niedzielę, to jest 22 marca, o godzinie 14:45. Na własnym stadionie zmierzy się z Niecieczą, która obecnie jest głównym kandydatem do spadku.
