Mimo porażki ze Szwecją i utraty szans na udział w nadchodzących Mistrzostwach Świata, prezes Cezary Kulesza podjął natychmiastową decyzję o kontynuowaniu współpracy z Janem Urbanem. Decydujący gol Viktora Gyökeresa w końcowych fragmentach spotkania zamknął Polakom drogę na mundial, jednocześnie otwierając nowy etap w budowie drużyny narodowej.
Choć reprezentacja Polski nie wywalczyła promocji na najważniejszy turniej tego roku, który rozpocznie się 11 czerwca 2026 roku, Jan Urban otrzymał kredyt zaufania od władz federacji. Bezpośrednio po zakończeniu spotkania ze Szwecją prezes Cezary Kulesza ogłosił przedłużenie kontraktu ze szkoleniowcem.
Decyzja ta zapadła w momencie, gdy selekcjoner zanotował pierwszą porażkę w swojej dotychczasowej kadencji. Sam trener przyznał, że kwestia jego przyszłości nie była tematem przedmeczowych rozważań.
„Nie myślałem o tym w ogóle przed meczem. Wiedziałem, w jakiej jestem sytuacji. Decyzje o kontrakcie zależą od tego, czy drużyna robi progres, czy dobrze się prezentuje. Widocznie prezes Kulesza uznał, że idziemy w dobrym kierunku i jest przyszłość przed tą drużyną. Stąd taka decyzja” – wyjaśnił Jan Urban.
Strategia PZPN wskazuje na wiarę w długofalowy proces pod okiem Urbana. Teraz celem naszej kadry będzie Liga Narodów oraz przygotowanie się do eliminacji Euro 2028.

