Novak Djoković przegrał z Rinkym Hijikatą 2:6, 6:3, 6:3 i nie wykorzystał szansy na przypieczętowanie awansu do ATP Finals. Serb wygrał pierwszego seta, ale później osłabł fizycznie, a Australijczyk podniósł poziom gry.
Wcześniej w paryskim turnieju porażki ponieśli Rafael Jodar i Alex de Minaur, a Djoković dostał okazję, na którą czekał: mógł po raz 19. w karierze zapewnić sobie udział w turnieju kończącym sezon. Po wygraniu pierwszej partii wydawało się, że jest blisko kolejnego ważnego celu. Hijikata odrobił jednak straty i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo nad Serbem.
Djoković stracił kontrolę nad meczem
Hijikata mówił, że w tym tygodniu chciał narzucać rywalom własny styl i ufać swojej grze w najważniejszych momentach. W pierwszym secie, jak relacjonował, Djoković grał zbyt dobrze, więc starał się wytrzymać napór i jak najdłużej utrzymać swój poziom.
Przez ostatnie miesiące pod presją może stawałem się trochę pasywny, ale w tym tygodniu dobrze trzymałem się swojej gry i pozostawałem agresywny
Serb sprawiał w końcówce wrażenie, jakby chciał szybko rozegrać ostatnie gemy, zmagając się z problemem fizycznym i rywalem, który wszedł na wysoki poziom. Po meczu mówił, że w drugim secie gorzej serwował, a Hijikata niemal nie popełniał błędów i utrzymywał piłkę nisko. Djoković ocenił występ przeciwnika jako znakomity, ale nie ukrywał rozczarowania własną porażką.
Rozczarowanie, oczywiście, bo przegrałem mecz, w którym przez seta i kilka gemów czułem, że dominuję. […] Nikt nie lubi przegrywać. To po prostu kolejny mecz, ale powinienem był go wygrać. W pierwszym secie grałem dobrze, a potem całkowicie straciłem kontrolę
Porażka Djokovicia poprawiła sytuację Jodara, który w poniedziałek przegrał z Casperem Ruudem, a teraz zajmuje ostatnie miejsce dające awans do turnieju w Turynie. Zwiększyły się również szanse Francesa Tiafoe na kwalifikację. Djoković w przyszłym tygodniu ma zagrać w turnieju w Grecji – będzie to jego ostatni występ w sezonie 2026, w którym dotarł do finału Australian Open i półfinału Wimbledonu.