Djokovic nie wytrzymał na konferencji. Ostro skontrował dziennikarza po meczu w Paryżu

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 maja 2026 15:14
Djokovic nie wytrzymał na konferencji. Ostro skontrował dziennikarza po meczu w Paryżu
Źródło: tennis365.com

Novak Djokovic wyrasta na głównego bohatera kontrowersji podczas tegorocznego Roland Garros. 24-krotny mistrz wielkoszlemowy pokonał Francuza Valentina Royera 6-3, 6-2, 6-7(7), 6-3, ale to, co wydarzyło się po meczu, przyciągnęło największą uwagę. Jak donoszą media z Paryża, Serb był wyraźnie zniesmaczony pytaniem, które usłyszał podczas oficjalnej konferencji prasowej.

Dziennikarz zasugerował 39-letniemu zawodnikowi, że jego ostatnie zwycięstwo było zaledwie „dość długą” walką. Djokovic natychmiast odrzucił tę tezę, podkreślając, że trzyipółgodzinny mecz na mączce w upalnych warunkach jest wyczerpujący. Tenisista przyznał, że kosztowało go to mnóstwo energii fizycznej. Nie zgodził się z opinią, że starcie było rutynowe, wskazując na trudne warunki panujące tego dnia na korcie, które utrudniały grę obu zawodnikom.

Błędy i zmarnowane szanse faworyta

Djokovic wziął na siebie odpowiedzialność za stratę seta, przyznając, że był zbyt pasywny przy dwóch piłkach meczowych w trzeciej partii. Serb dwukrotnie prowadził z przełamaniem i serwował na mecz, ale pozwolił Royerowi wrócić do gry. Rywal wykorzystał wsparcie publiczności i przejął inicjatywę, co zmusiło faworyta do walki w czwartej odsłonie. Lider rankingu docenił postawę Francuza, nazywając go świetnym wojownikiem, który od pierwszej piłki realizował jasny plan taktyczny.

Mimo spędzenia prawie czterech godzin na korcie, Djokovic ocenia wygraną jako pozytywny sygnał przed kolejną rundą. Teraz czeka go starcie z brazylijskim talentem Joao Fonsecą. Pojedynek dwóch różnych pokoleń jest zapowiadany jako jedno z najważniejszych wydarzeń tegorocznego turnieju w Paryżu. Serb ma świadomość, że na tym etapie kariery żadne zwycięstwo nie przychodzi łatwo, a wynik na tablicy nie zawsze oddaje rzeczywisty trud włożony w wywalczenie awansu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!