Francuska federacja wysłała jasny sygnał do zawodników, którzy marzyli o debiucie na mistrzostwach świata. Guy Stéphan, asystent Didiera Deschampsa, uciął wszelkie spekulacje dotyczące nowych twarzy w kadrze. Jak donoszą media, drzwi do reprezentacji zostały praktycznie zamknięte przed samym turniejem.
Sytuacja jest szczególnie bolesna dla zawodników, którzy w tym sezonie zbierają znakomite recenzje na europejskich boiskach. Eli Junior Kroupi błyszczy w barwach Bournemouth i błyskawicznie zaadaptował się do trudnych warunków w Premier League. Obok niego wymieniani są Robin Risser, Matthieu Udol, Ayyoub Bouaddi oraz Jean Butez. Wszyscy oni liczyli, że wysoka forma w klubach przekona sztab szkoleniowy Les Bleus do dania im szansy w najważniejszej imprezie czterolecia.
Asystent Deschampsa stawia sprawę jasno
Wypowiedź Guy Stéphana dla Ouest-France nie pozostawia złudzeń co do strategii wicemistrzów świata. Szkoleniowiec stwierdził wprost, że nie sądzi, aby jakikolwiek piłkarz bez wcześniejszego doświadczenia w kadrze pojechał na letni turniej. To potężny cios dla grupy ambitnych graczy, którzy mimo regularnych pochwał i statusu odkryć sezonu, zostaną pominięci przy wysyłaniu powołań. Hierarchia w zespole narodowym jest obecnie nienaruszalna.
Nawet pechowa kontuzja Hugo Ekitiké nie otworzy szansy dla debiutantów. Napastnik Liverpoolu wypada z gry, ale sztab ma już gotowe zastępstwo. Według informacji Le Parisien, głównym faworytem do zajęcia zwolnionego miejsca jest Randal Kolo Muani. Deschamps stawia na sprawdzone nazwiska, ignorując głosy domagające się świeżej krwi w ataku i defensywie. Selekcjoner ufa tylko tym, których sprawdził w boju we wcześniejszych meczach reprezentacyjnych.
