Barcelona wyrasta na głównego gracza w walce o przyszłość Marcusa Rashforda, który obecnie przebywa w stolicy Katalonii na wypożyczeniu. Dyrektor sportowy Deco zaplanował spotkanie z agentem Anglika, aby przeanalizować wszystkie argumenty za i przeciw definitywnemu wykupowi z Manchesteru United. Choć Hansi Flick jest zadowolony z postawy zawodnika, ostateczna decyzja wciąż nie zapadła, a czas na podjęcie ruchu powoli ucieka.
Twarde stanowisko Manchesteru United i walka o miliony
Sytuacja kontraktowa jest jasna, ponieważ Barcelona zagwarantowała sobie opcję wykupu napastnika za 30 milionów euro. Manchester United nie zamierza schodzić z tej ceny i odrzuca wszelkie sugestie dotyczące obniżenia kwoty odstępnego. Anglicy liczą na szybki przelew, zwłaszcza że Rashford notuje świetne liczby, mając na koncie 24 gole i asysty w barwach hiszpańskiego giganta. Jeśli Barcelona nie zapłaci ustalonej sumy, ryzykuje utratę gracza na rzecz konkurencji.
Władze z Camp Nou rozważały ponoć ponowne wypożyczenie piłkarza, ale Manchester United prawdopodobnie nie wyrazi zgody na takie rozwiązanie. Klub z Premier League czuje się pewnie, bo sytuację monitorują również inne wielkie marki, w tym AC Milan oraz PSG. Zainteresowanie ze strony Włochów i Francuzów sprawia, że Manchester United może szukać lepszej oferty finansowej poza Hiszpanią, jeśli Deco nie zdecyduje się na aktywowanie klauzuli.
Pojawiły się plotki, że termin wykupu Rashforda minął z końcem marca, jednak najnowsze doniesienia prostują te informacje. Barcelona ma czas na podjęcie ostatecznego kroku do czerwca, co daje Deco i Flickowi dodatkowe tygodnie na ocenę budżetu. Marcus Rashford udowodnił swoją wartość na boisku, ale teraz to finanse i negocjacje z agentem zdecydują, czy reprezentant Anglii zostanie w LaLiga na stałe, czy wróci do Anglii lub wybierze inny kierunek.
