Barcelona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Samuele Inacio, 18-letniego pomocnika Borussii Dortmund. Jak donoszą media, klub z Katalonii intensyfikuje działania, aby pozyskać jednego z najbardziej obiecujących zawodników swojego pokolenia. Deco kontynuuje strategię sprowadzania młodych talentów, a Inacio idealnie wpisuje się w ten profil.
Przedstawiciele Barcelony nawiązali już kontakt z agentami piłkarza, oferując mu miejsce w zespole rezerw z regularnymi treningami w pierwszej drużynie. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ kontrakt nastolatka wygasa w przyszłym roku, co otwiera szansę na transfer za niewielką opłatą lub darmowe przejście latem. Plany Katalończyków może jednak pokrzyżować Paris Saint-Germain, które złożyło zawodnikowi niemal identyczną propozycję współpracy. Rywalizacja o podpis gracza, o którego walczą też federacje Włoch i Brazylii, nabiera tempa.
Borussia Dortmund walczy o zatrzymanie gwiazdy
Niemiecki klub nie zamierza bezczynnie przyglądać się zakusom gigantów i położył na stole nową ofertę kontraktową. Borussia Dortmund proponuje Inacio znaczną podwyżkę zarobków z obecnych 150 tysięcy euro do pół miliona euro rocznie oraz gwarantowaną rolę w kadrze pierwszego zespołu. Choć Fabrizio Romano informuje, że przedłużenie umowy jest blisko, Barcelona wciąż liczy na przejęcie zawodnika, który zdążył już zadebiutować w Bundeslidze w prestiżowym starciu przeciwko Bayernowi Monachium.
Równolegle na radarze Barcelony pozostaje Jan Virgili, który jest rozważany jako kandydat do gry na lewym skrzydle w przyszłym sezonie. Jeśli klub zdecyduje się na jego powrót, będzie musiał zapłacić Mallorce 60 procent ustalonej przez nich wartości rynkowej. Szacuje się, że operacja ta może kosztować około 15 milionów euro. Inacio pozostaje jednak priorytetem w kontekście wzmocnienia środka pola, gdzie jako ofensywny pomocnik może również operować w bocznych sektorach boiska.
