De Zerbi wskazał cel transferowy. Włoch chce ściągnąć rodaka do Londynu za fortunę

Jarosław ZającJarosław Zając
6 kwietnia 2026 08:49
De Zerbi wskazał cel transferowy. Włoch chce ściągnąć rodaka do Londynu za fortunę
Źródło: thehardtackle.com

Roberto De Zerbi wyrasta na głównego architekta nowej ofensywy Tottenhamu i domaga się sprowadzenia Moise Keana. Jak donosi Calcio Mercato, włoski szkoleniowiec widzi w swoim rodaku idealne wzmocnienie ataku przed nadchodzącym sezonem.

Sytuacja w Londynie jest napięta, ponieważ klub przygotowuje się do głębokiej przebudowy linii ataku. Z zespołem mogą pożegnać się Richarlison oraz Dominic Solanke, co otwiera drzwi dla nowych twarzy. De Zerbi szuka zawodnika, który idealnie pasuje do jego specyficznego stylu gry, a Kean ma być numerem jeden na liście życzeń. Fiorentina wycenia swojego napastnika na co najmniej 50 mln euro, choć w jego kontrakcie widnieje klauzula odstępnego sięgająca 62 mln euro.

Walka o utrzymanie i wielkie pieniądze

Moise Kean ma za sobą bogatą przeszłość w takich klubach jak Juventus, Everton czy PSG, ale to we Florencji odnalazł właściwy rytm. Choć w obecnych rozgrywkach Serie A zdobył tylko osiem bramek, co jest wynikiem znacznie słabszym od ubiegłorocznych dziewiętnastu trafień, wciąż budzi ogromne zainteresowanie na rynku. Oprócz Tottenhamu sytuację monitoruje również Fulham, co może doprowadzić do licytacji między londyńskimi klubami już podczas letniego okna transferowego.

Zarówno Tottenham, jak i Fiorentina znajdują się obecnie w trudnym położeniu, walcząc o ligowy byt w swoich krajach. Spadek którejkolwiek z drużyn może drastycznie przyspieszyć negocjacje i obniżyć oczekiwania finansowe. Włosi są gotowi sprzedać swojego lidera ataku, jeśli na stole pojawi się satysfakcjonująca oferta. De Zerbi ma mieć duży wpływ na politykę transferową Spurs, co stawia klub z północnego Londynu w roli faworyta do zakontraktowania 24-letniego snajpera.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!