Napoli przegrało w środę z FC Porto 1:4 w Lidze Mistrzów i zajmuje 27. miejsce w tabeli rozgrywek. Po meczu uwagę przyciągnęły spięcia Kevina De Bruyne’a z trzema kolegami z zespołu.
Do pierwszego spięcia doszło w trakcie jednej z akcji między Belgiem a Lorenzo Luccą. Jak opisał „Corriere dello Sport”, napastnik gestykulował, dając do zrozumienia, że De Bruyne źle podał piłkę. Pomocnik był sfrustrowany wynikiem oraz grą Napoli, a po zmarnowanej okazji doszło między nimi do ostrej wymiany zdań.
Spierdalaj. Dlaczego się odzywasz?
De Bruyne dołączył do Napoli w 2025 roku, a jego okres w klubie był nierówny. Przed meczem z Porto Max Allegri mówił, że rozmawiał z Belgiem, i zaznaczał, że obiektywne trudności Napoli nie mogą być alibi.
Radio Marte, cytowane przez AreaNapoli, informowało, że De Bruyne pokłócił się także z Amirem Rrahmanim i Matteem Politanem. Skrzydłowy Napoli wystąpił po spotkaniu w wywiadzie i zdawał się prowokować Belga oraz innych zagranicznych piłkarzy, by zabrali głos w sprawie złej sytuacji zespołu. Lucca pojawił się na boisku z ławki kilka minut wcześniej, po drugim golu Porto, a inni zawodnicy Napoli mieli wkroczyć, by uspokoić sprzeczkę. De Bruyne w starciu czwartej kolejki Ligi Mistrzów był mało widoczny, a po zmarnowanej okazji był sfrustrowany. To nie pierwszy taki incydent: podczas porażki z Villarrealem nie wykonał poleceń Maxa Allegriego, a sprawa stała się publiczna. Później napięcie opadło.