W Betclic 1. Lidze dopiero co zakończyła się trzecia kolejka, a już dwóch szkoleniowców pożegnało się z pracą. Po Wojciechu Łobodzińskim z Miedzi Legnica, teraz z ławki trenerskiej znika Dawid Szulczek, który przestał pełnić funkcję pierwszego trenera Ruchu Chorzów. Klub poinformował we wtorek o rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron.
Krótka, ale intensywna kadencja
Dawid Szulczek objął stery w Ruchu pod koniec sierpnia 2024 roku. W ciągu niespełna roku poprowadził drużynę w 35 spotkaniach – 31 ligowych i 4 pucharowych. Jego bilans to 17 zwycięstw, 6 remisów i 12 porażek, przy stosunku bramek 55:48.
– Dziękuję za czas spędzony w Chorzowie. Bycie częścią tego klubu i prowadzenie zespołu przy tak oddanych kibicach było dla mnie zaszczytem – powiedział w krótkim pożegnaniu Szulczek, wyrażając przekonanie, że zespół Niebieskich wkrótce zacznie regularnie punktować.
Miniony sezon Betclic 1. Ligi Ruch zakończył na 10. miejscu. Dużym sukcesem była też przygoda w Fortuna Pucharze Polski – zespół z Cichej dotarł aż do półfinału rozgrywek. W trwających rozgrywkach chorzowianie zdobyli cztery punkty – po remisie w Niepołomicach, zwycięstwie nad Górnikiem Łęczna i porażce ze Śląskiem Wrocław.
Oprócz Szulczka z klubem żegna się również jego asystent, Arkadiusz Szczerbowski. Obowiązki szkoleniowe tymczasowo przejmą członkowie sztabu – Sławomir Jarczyk oraz Adrian Gach, którzy poprowadzą najbliższe treningi drużyny.
– Dziękujemy trenerom za ich wkład i zaangażowanie. Obie strony z szacunkiem podeszły do obecnej sytuacji i szybko ustaliły warunki rozstania. Życzymy powodzenia na dalszej drodze zawodowej – skomentował Tomasz Foszmańczyk, dyrektor sportowy Ruchu.
Choć sezon ledwie się rozpoczął, sytuacja trenerów w lidze zaplecza Ekstraklasy już stała się wyjątkowo dynamiczna. Po trzech kolejkach już dwaj szkoleniowcy pożegnali się z pracą. Wcześniej podobny los spotkał Wojciecha Łobodzińskiego, który rozstał się z Miedzią Legnica po nieudanym początku sezonu.
