D'Angelo Russell chce pójść w ślady Stephona Marbury’ego, który zapisał się w chińskiej koszykówce, a nawet przebić jego dokonania. Nowy zawodnik Shanghai Sharks mówi, że wciąż ma wiele do zaoferowania i chce inspirować kolejne pokolenie.
O swoim celu Russell opowiedział w nagraniu na własnym kanale na YouTube. Wybór gry w Chinach zaskoczył wielu obserwatorów. 30-letni były uczestnik Meczu Gwiazd zdecydował się na ten krok po tym, jak pod koniec września zwolnili go Memphis Grizzlies, i podpisał kontrakt na sezon 2026/27 w Chińskim Związku Koszykówki (CBA). W Shanghai Sharks występuje także JaVale McGee, wieloletni środkowy NBA.
Russell chce inspirować kolejne pokolenie
W nagraniu Russell wskazał Marbury’ego jako wzór i mówił o tym, jak chciałby zostać zapamiętany. „To, czego dokonał Stephon Marbury, naprawdę mnie inspiruje. Chcę spróbować pójść w jego ślady, a może nawet go prześcignąć. Chcę przy tym dobrze traktować ludzi i myślę, że w ten sposób zostawię po sobie dziedzictwo, jakiego nigdy bym sobie nie wyobraził” — powiedział.
Amerykanin przyznał, że początkowo myślał o grze w Chinach głównie jako o okazji do zarobku. Teraz dostrzega w niej także szansę na inspirowanie młodszych koszykarzy: „Koszykówka jest wszędzie. Wszędzie są możliwości. Trzeba tylko otworzyć oczy i być gotowym sięgnąć po to, czego się chce. Chcę być największy w historii, stary. Wciąż mam jeszcze dużo do pokazania na parkiecie”.
Według doniesień Russell ma być najlepiej opłacanym zawodnikiem ligi. W swoim pierwszym przedsezonowym występie dla Shanghai Sharks, przeciwko Liaoning Flying Leopards, zdobył 18 punktów, zaliczył siedem zbiórek i dziewięć asyst.
