W Wieczystej Kraków znów zrobiło się nerwowo. Żeljko Kopić pracuje w klubie od niespełna dwóch miesięcy, a już pojawiają się informacje, że najbliższy mecz ze Śląskiem Wrocław może zdecydować o jego przyszłości. W przypadku tego klubu taki scenariusz trudno jednak uznać za sensację.
Wieczysta miała po awansie do Ekstraklasy szybko zadomowić się na najwyższym poziomie. Tymczasem wyniki nie odpowiadają ambicjom właściciela, a zespół znajduje się tuż nad strefą spadkową.
Ostatnio Krakowianie przegrali 1:2 z Rakowem Częstochowa, mimo że prowadzili w drugiej połowie. Wcześniej odpadli też z Pucharu Polski po porażce z Avią Świdnik.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Kopić może teraz zagrać ze Śląskiem o posadę.
W niektórych klubach zwolnienie szkoleniowca po kilku tygodniach mogłoby brzmieć absurdalnie. W Wieczystej historia pokazuje jednak, że takie decyzje są możliwe.
W ostatnich latach trenerzy przy Chałupnika zmieniali się bardzo często. Gino Lettieri pracował zaledwie kilka tygodni, a Kazimierz Moskal stracił posadę już po awansie do Ekstraklasy i czterech meczach nowego sezonu.
Kopić od początku wiedział więc, że obejmuje zespół w miejscu, gdzie na efekty nie czeka się długo.
Na razie nie ma potwierdzonych informacji, że władze Wieczystej rozpoczęły rozmowy z konkretnym następcą aktualnego szkoleniowca. Wiadomo jednak, że podczas poprzednich poszukiwań przewijały się bardzo głośne nazwiska, w tym Goncalo Feio.
Wieczysta zagra ze Śląskiem 25 października. Start tego spotkania zaplanowano na 12.15.
