Czy to pogrąży Widzew? Trener Rakowa zupełnie się nie krył!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
3 kwietnia 2026 10:03
Czy to pogrąży Widzew? Trener Rakowa zupełnie się nie krył!

Łukasz Tomczyk bez owijania w bawełnę wskazał konkretny element gry, który ma stać się gwoździem do trumny walczącego o utrzymanie Widzewa podczas nadchodzącego starcia z Rakowem Częstochowa. 

Przygotowania Rakowa do starcia z łódzkim zespołem koncentrowały się wokół przełamania defensywnego bloku, który tworzą Mateusz Żyro oraz Przemysław Wiśniewski. Szkoleniowiec Częstochowian otwarcie wskazuje na defensywne nastawienie rywala, który mimo zajmowania jednego z ostatnich miejsc w Ekstraklasie, wykazuje się dużą dyscypliną.

„To będzie trudny mecz pod kątem kreowania szans. Widzew nie traci bramek, jest skonsolidowany. Spodziewam się rywala nastawionego na niską obronę i pojedynki 1 na 1. Kluczowe mogą być stałe fragmenty gry” – diagnozuje Tomczyk. 

Trener podkreśla również konieczność zachowania zimnej krwi w strefie ataku, dodając: 

„Musimy być kreatywni w trzeciej tercji, pokazać jakość indywidualną i złapać rytm gry piłką, by wykreować sytuacje i zamknąć mecz”.

Sytuacja Widzewa przed meczem jest szokująca, biorąc pod uwagę nakłady finansowe poniesione przez zarząd. Mimo wydatków transferowych oscylujących wokół 100 milionów złotych, klub z Łodzi realnie drży o ligowy byt. Tegoroczna niestabilność sportowa zaowocowała już czterema zmianami na stanowisku szkoleniowca – po kadencjach Żeljko Sopicia, Patryka Czubaka i Igora Jovićevicia, od 5 marca 2026 roku drużynę prowadzi Aleksandar Vuković. Tomczyk przyznaje, że styl nowego trenera Łodzian jest czytelny: 

„Mają dużą jakość indywidualną, która może nas zaskoczyć. Trener rywala ma wyrazisty styl gry, o którym głośno mówi w mediach, więc analiza ich sposobu funkcjonowania nie jest problemem”.

Dla Rakowa, który przed przerwą reprezentacyjną przeszedł przez intensywny cykl siedmiu spotkań w ciągu zaledwie 21 dni, kluczowe będzie dopasowanie personalne do specyficznych założeń taktycznych. Trener gospodarzy nie ukrywa, że proces ten komplikują urazy:

„Do każdego meczu przygotowujemy coś ekstra – rzut rożny, sposób wyjścia spod bramki. Pracowaliśmy nad rozwiązaniami taktycznymi pod Widzew, choć kontuzje nie ułatwiają zadania, bo niektórzy zawodnicy mają specyficzne profile do danej gry”. 

Dodatkowym czynnikiem motywującym w sobotę ma być tożsamość zawodników Rakowa, wśród których wielu to Polacy oraz byli mieszkańcy Łodzi, doskonale rozumiejący ciężar gatunkowy tego spotkania. 

„Kibice na sparingu jasno dali znać, jaki to jest mecz. Każdy będzie odpowiednio nastawiony” – podsumowuje Łukasz Tomczyk.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!