Czy Lech Poznań zwolni trenera po blamażu z Aarhus? W klubie słyszy się jedno

Roman PiechRoman Piech
30 lipca 2026 09:08
Czy Lech Poznań zwolni trenera po blamażu z Aarhus? W klubie słyszy się jedno

Po kompromitującej porażce, która przekreśliła historyczną szansę na awans do Ligi Mistrzów, wokół Lecha Poznań błyskawicznie pojawiły się pytania o przyszłość Nielsa Frederiksena. Ustaliliśmy, jakie nastroje panują obecnie przy Bułgarskiej.

Środowy wieczór miał być kolejnym krokiem w stronę spełnienia marzeń o Lidze Mistrzów. Jeszcze tydzień wcześniej wydawało się, że Lech Poznań jest o krok od historycznej szansy. Po wyjazdowym zwycięstwie 4:1 nad mistrzem Danii zespół miał komfortową zaliczkę, a awans oznaczałby nie tylko grę w kolejnej rundzie eliminacji, ale również rozstawienie, które znacząco ułatwiłoby drogę do fazy ligowej Champions League.

Zamiast tego przy Bułgarskiej doszło do jednej z największych kompromitacji ostatnich lat. Lech roztrwonił przewagę, odpadł z eliminacji i błyskawicznie stał się obiektem ostrej krytyki. 

Statystycy podają, że mistrz Polski po środowym wieczorze stał się pierwszym zespołem w historii eliminacji Ligi Mistrzów, który roztrwonił trzybramkową przewagę wyjazdową.

REKLAMA

Po końcowym gwizdku eksperci zwracali uwagę nie tylko na postawę piłkarzy, ale również na decyzje Nielsa Frederiksena. Komentowano, że zespół sprawiał wrażenie nieprzygotowanego do spotkania, a zmiany przeprowadzane przez szkoleniowca były trudne do zrozumienia, zwłaszcza w sytuacji, gdy wynik wymagał zdecydowanej reakcji.

Wczorajsza postawa „Kolejorza” była także wodą na młyn dla tych, co uważają, że Duńczyk znakomicie odnajduje się w rozgrywkach ligowych, natomiast w meczach pucharowych jego pomysły nie przynoszą oczekiwanych efektów.

Wątpliwości wzbudziły również słowa samego trenera. Zapytany o to, co powiedział piłkarzom w szatni po meczu, odpowiedział krótko:

– Co powiedziałem w szatni? Niewiele. Po takim meczu nie ma to dużego sensu. Rozmawialiśmy o tym, że jesteśmy rozczarowani. To trudny wieczór, ale musimy iść dalej.

Już w środę wieczorem w mediach społecznościowych i wśród kibiców zaczęły pojawiać się pytania, czy tak bolesna porażka może oznaczać koniec pracy Frederiksena w Poznaniu.

Z informacji, które udało się ustalić serwisowi Sport1.pl, wynika, że zwolnienie duńskiego szkoleniowca nie jest obecnie rozważane. Nie ma tematu zmiany trenera. Sztab oraz piłkarze mają przeanalizować przyczyny porażki i skoncentrować się na najbliższych wyzwaniach. Priorytetem pozostaje awans do fazy ligowej europejskich pucharów. Minimum stanowi Liga Konferencji, jednak wciąż celem jest wywalczenie miejsca w Lidze Europy.

Takie podejście nie powinno dziwić również z innego powodu. Jeszcze kilka tygodni temu Lech zrobił wiele, aby zatrzymać Frederiksena na Bułgarskiej. Jego poprzedni kontrakt obowiązywał do czerwca 2026 roku, a rozmowy o przedłużeniu współpracy trwały od wielu miesięcy. 

Ostatecznie Duńczyk, mimo zainteresowania ze strony angielskiego Watfordu, zdecydował się pozostać w Poznaniu i podpisał nową umowę obowiązującą do 30 czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera wprawdzie zapisy umożliwiające jego odejście w określonych przypadkach, dotyczą one jednak ofert z lig TOP 5 lub reprezentacji Danii.

Na dziś wszystko wskazuje więc na to, że jedna, choć niezwykle bolesna porażka, nie zmieni stanowiska władz Lecha. Teraz Frederiksen stanie przed zadaniem odbudowania zespołu i udowodnienia, że kompromitacja z Aarhus nie przekreśli szans Kolejorza na grę w europejskich pucharach.

Z Poznania – Roman Piech

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Gwarantowany bonus za gola w 2. kolejce Ekstraklasy!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
Gwarantowany bonus za gola w 2. kolejce Ekstraklasy!
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
Gwarantowany bonus za gola w 2. kolejce Ekstraklasy!
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
300 PLN Odbieram
REKLAMA
verified Gwarantowany bonus za gola w 2. kolejce Ekstraklasy!
300 PLN Odbieram
REKLAMA