Zbliżające się starcie Widzewa z Górnikiem Zabrze budzi emocje nie tylko ze względu na to, co może wydarzyć się na boisku, ale także niejasną sytuację na trybunach. Aktualnie losy przyjezdnych fanów oraz dodatkowej puli biletów dla łódzkiej publiczności ważą się w gabinetach organizatorów.
Najważniejszą kwestią organizacyjną przed starciem 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy jest to, czy sympatycy z Zabrza w ogóle pojawią się w Sercu Łodzi. Klub oficjalnie poinformował, że decyzja o tym, czy sektor gości będzie dostępny dla kibiców Widzewa, zostanie podjęta na początku przyszłego tygodnia.
Dla fanów gospodarzy to sygnał, że pula biletów może zostać niespodziewanie powiększona. Cała sytuacja ma wyjaśnić się w najbliższych dniach, co stawia w stan gotowości tysiące osób polujących na wejściówki. Niedzielny mecz zaplanowano na 22 marca na godzinę 17:30, więc czasu na ostateczne ustalenia jest jeszcze stosunkowo dużo.
Niezależnie od losów sektora gości, rusza skomplikowana machina dystrybucji miejsc. Pierwsza ważna data to piątek, 13 marca – od godziny 12:00 rusza proces wymiany kodów dla osób, które zwalniają swoje krzesełka. Tutaj kluczowy jest czwartek, 19 marca (do godziny 23:59), ponieważ po tym terminie wszystkie niewykorzystane kody po prostu przepadną.
Otwarta sprzedaż dla tych, którzy nie załapali się na pierwszy etap, ruszy w dwóch turach:
- Piątek (20 marca), godz. 12:00 – trafią tu miejsca zwolnione w pierwszym etapie.
- Sobota (21 marca), godz. 12:00 – rusza druga faza, w której każde zwolnione krzesełko od razu „wskakuje” do systemu sprzedaży.
Widzewiacy, którzy wiedzą, że nie dotrą na mecz, mogą oddać swoje miejsce innym kibicom niemal do ostatniej chwili – system przyjmowania zwrotów działa do 30 minut przed rozpoczęciem spotkania. Pamiętajcie, że w niedzielę o 17:00 kończy się drugi etap zwalniania miejsc, prowadzony już w formule otwartej.
