Korona Kielce już wkrótce może znaleźć się wśród drużyn, które będą mocno zagrożone spadkiem z Ekstraklasy. Wśród kibiców coraz częściej pada pytanie, czy w związku z postawą zespołu nie powinien pożegnać się jego trener, Jacek Zieliński.
Sytuacja Korony Kielce w tabeli staje się coraz bardziej skomplikowana, gdyż zespół posiada obecnie jedynie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Choć drużyna zajmuje 11. miejsce, ostatnie wyniki sprawiły, że wśród fanów rozgorzała dyskusja na temat przyszłości szkoleniowca.
Jacek Zieliński, który objął stery w zespole 7 sierpnia 2024 roku, poprowadził ekipę w 68 oficjalnych spotkaniach, wypracowując w nich średnią 1,43 punktu na mecz. Mimo że w trakcie sezonu kielecka ekipa notowała lepsze momenty, obecny regres formy postawił trenera w trudnym położeniu.
Zarząd klubu z Kielc stoi jednak na stanowisku, że gwałtowne ruchy kadrowe na cztery kolejki przed końcem sezonu mogłyby przynieść więcej szkód niż pożytku. Aktualna narracja sugeruje, że „włodarze Korony nie widzą sensu, by na ostatniej prostej sezonu podejmować decyzje, które niekoniecznie musiałyby pozytywnie wpłynąć na zespół”.
Sam Jacek Zieliński deklaruje pełną gotowość do dalszej pracy, jednak – nieoficjalnie – jego los pozostaje niepewny. Kluczowe dla przyszłości trenera ma być zaplanowane po zakończeniu rozgrywek spotkanie podsumowujące, podczas którego zarząd dokona finalnej oceny pionu sportowego.
Przed Kielczanami wyjątkowo wymagająca seria spotkań, która zadecyduje o ich ligowym bycie. Najbliższym rywalem będzie Piast, zdeterminowany w walce o utrzymanie, a następnie Koronę czeka starcie z Rakowem, celującym w europejskie puchary. Trzecim przeciwnikiem w tym maratonie będzie Widzew, dla którego każdy mecz jest obecnie walką o „6 punktów” w kontekście obrony przed degradacją.
Niezwykle interesująco zapowiada się finał sezonu, czyli wyjazdowy mecz z Cracovią. To właśnie w tym krakowskim klubie Jacek Zieliński był zatrudniony bezpośrednio przed podjęciem pracy w Kielcach. Jeśli to właśnie postawa „Pasów” przypieczętowałaby ewentualne rozstanie szkoleniowca z Koroną, cała sytuacja nabrałaby wymiaru symbolicznego. Na ten moment jednak temat natychmiastowego zwolnienia nie istnieje, a Kielczanie skupiają się na utrzymaniu skromnej przewagi nad dnem tabeli.
