Czy Adrian Siemieniec już pakuje walizki, by opuścić Jagiellonię?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
26 lutego 2026 08:34
Czy Adrian Siemieniec już pakuje walizki, by opuścić Jagiellonię?

Trener Adrian Siemieniec przed rewanżem z Fiorentiną zapowiada walkę o wprowadzenie stanu niepewności w szeregi Fiorentiny. Jednocześnie odnosi się otwarcie do swojej przyszłości i aspiracji do pracy w najsilniejszych ligach Europy.

Sytuacja Jagiellonii Białystok przed rewanżowym starciem z Fiorentiną jest skomplikowana ze względu na trzybramkową stratę po trafieniach Luki Ranieriego, Rolando Mandragory oraz Roberto Piccoliego. Adrian Siemieniec, analizując postawę rywala, zwrócił uwagę na specyficzny rodzaj dominacji, jakiej doświadczył jego zespół. Choć statystyki ofensywne w Białymstoku przemawiały za polską drużyną, szkoleniowiec przyznał, że to Włosi sprawowali pełną kontrolę nad widowiskiem. 

„Jestem pod ogromnym wrażeniem ich wyrafinowania. Oni bronią świetnie jako zespół, są kompaktowi i agresywni” – podkreślił Siemieniec, porównując tę sytuację do wcześniejszych doświadczeń z Ajaxem, gdzie różnica klas wydawała się wówczas nie do przeskoczenia.

Mimo niekorzystnego wyniku, sztab szkoleniowy ekipy z Podlasia nie zamierza składać broni, licząc na specyfikę piłki nożnej, która wielokrotnie była świadkiem spektakularnych zwrotów akcji. Trener zaznaczył, że kluczowe będzie budowanie mentalności zwycięzcy. 

„Najprościej byłoby powiedzieć, że jedziemy po cud, ale kluczowe jest budowanie mentalności zwycięzcy niezależnie od wyniku pierwszego meczu” – zadeklarował opiekun Jagiellonii. Plan zakłada doprowadzenie do momentu, w którym to gospodarze zaczną wątpić w swój sukces, co mogłoby otworzyć szansę dla gości.

Wokół postaci Adriana Siemieńca narasta dyskusja dotycząca jego dalszej kariery, potęgowana wygasającym z końcem sezonu kontraktem oraz zmianą agencji menedżerskiej na taką, która ułatwia angaż w czołowych ligach kontynentu. Sam zainteresowany do kwestii ewentualnych przenosin do Serie A podchodzi z dużą dozą realizmu, wskazując na swój czternastoletni staż w zawodzie, który często jest niesłusznie pomijany przez pryzmat wieku. 

„Dla mnie gotowość to nie jest stan skończony, to odwaga pójścia naprzód pomimo wątpliwości” – stwierdził Siemieniec, przypominając momenty przejęcia zespołu w walce o utrzymanie oraz późniejszą drogę po mistrzostwo Polski.

Szkoleniowiec Jagiellonii nie kryje fascynacji włoską szkołą trenerską, wymieniając uprzejmości z Raffaele Palladino, którego doświadczenie i warsztat darzy dużym uznaniem. Choć wizja gry Fiorentiny różni się od autorskiej filozofii Siemieńca, to właśnie sposób organizacji gry obronnej i zarządzania meczem przez Włochów stał się dla niego istotnym punktem odniesienia. Nadchodzący rewanż traktuje on nie tylko jako sportowe wyzwanie, ale kolejny etap w procesie nieustannej ewolucji zawodowej, podkreślając, że obecny poziom jego kompetencji jest znacznie wyższy niż jeszcze dwa lata temu.

„Każdy mecz, taki jak ten przed nami, to kolejny krok w tym rozwoju” – zakończył szkoleniowiec.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!