Czemu Lewandowski siedzi na ławce w Barcelonie? Hiszpańskie media ujawniły

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
8 stycznia 2026 11:02
Czemu Lewandowski siedzi na ławce w Barcelonie? Hiszpańskie media ujawniły

Trener Hansi Flick w ostatnim czasie sprawdza, jak jego zespół będzie radził sobie bez Roberta Lewandowskiego, co sprawia, że Polak zaczyna być coraz częściej jedynie drugoplanową postacią. Hiszpańskie media sugerują – prawdopodobnie kapitan reprezentacji Polski po sezonie opuści Dumę Katalonii, a działania trenera pokazują to najlepiej.

Robert Lewandowski na bocznym torze w Barcelonie

Statystyki z przełomu grudnia i stycznia są dla Roberta Lewandowskiego bezlitosne. W ostatnich sześciu meczach Blaugrany, polski napastnik tylko trzykrotnie pojawił się na murawie, gromadząc łącznie jedynie 122 minuty gry. W starciach, takich jak niedawny triumf 5:0 nad Athletic Bilbao w Superpucharze Hiszpanii czy ligowy mecz z Osasuną, kapitan reprezentacji Polski cały mecz spędził na ławce rezerwowych. Co więcej, w spotkaniu Pucharu Króla przeciwko Guadalajarze znalazł się całkowicie poza kadrą meczową.

Nawet gdy 37-latek dostaje szansę, są to występy epizodyczne. Przeciwko Espanyolowi rozegrał 27 minut, co jednak wystarczyło mu do zdobycia bramki, natomiast w starciu z Villarrealem przebywał na boisku przez 29 minut. Najdłuższy występ w tym okresie zanotował w Lidze Mistrzów przeciwko Eintrachtowi Frankfurt, gdzie rozegrał 66 minut.

W opinii dziennikarzy z Hiszpanii, obecna sytuacja to swoisty „sprawdzian generalny”, który ma pokazać, czy zespół jest w stanie funkcjonować bez Lewandowskiego. Hansi Flick wydaje się świadomie ograniczać minuty Polaka, by przetestować alternatywne rozwiązania w ataku przed planowanym odmłodzeniem kadry. Nie można wykluczyć scenariusza, w którym niemiecki szkoleniowiec będzie musiał w najbliższym czasie wydać opinie na temat tego, czy Lewandowski powinien zostać w Barcelonie. O tego rodzaju rozmowę ma zabiegać zarząd klubu.

W Hiszpanii przypominają, że wysoka pensja zawodnika stanowi dla Barcy ogromne obciążenie dla limitu płacowego La Liga, a zakończenie umowy wygasającej w czerwcu 2026 roku pozwoliłoby klubowi na rejestrację nowych transferów.

Wszystko wskazuje na to, że Katalończycy przygotowują grunt pod letnie odejście napastnika. Choć sam piłkarz deklarował chęć pozostania w klubie, realnym scenariuszem staje się przeprowadzka do amerykańskiej MLS. Najpoważniejsze zainteresowanie wykazuje obecnie Chicago Fire, dla którego zakontraktowanie tego piłkarza byłoby potężnym ruchem marketingowym skierowanym do licznego grona Polaków w tym mieście i jego okolicach.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!