Krzysztof Piątek zdobył przepiękną bramkę w azjatyckiej Ligi Mistrzów, jednak trafienie Polaka nie uchroniło Al-Duhail przed porażką 2:3 z irackim Al-Shorta. Mimo prowadzenia do przerwy, katarski zespół uległ gospodarzom po piorunujących dwóch minutach w drugiej połowie spotkania.
Rywalizacja w 8. kolejce grupy zachodniej fazy ligowej azjatyckiej Ligi Mistrzów przyniosła Krzysztofowi Piątkowi kolejny powód do indywidualnej satysfakcji, choć nastroje w zespole Al-Duhail pozostają minorowe. Polski napastnik otworzył wynik spotkania na Al-Zawra'a Stadium już w 10. minucie, potwierdzając wysoką dyspozycję w kontynentalnych rozgrywkach. Dla 30-latka było to już piąte trafienie w tej edycji turnieju.
Choć gospodarze wyrównali w 19. minucie za sprawą Bassama Shakira, wydawało się, że ekipa z Kataru kontroluje przebieg zdarzeń. Tuż przed przerwą, w doliczonym czasie pierwszej połowy, Benjamin Bourigeaud skutecznie wyegzekwował rzut karny, pozwalając Al-Duhail schodzić do szatni przy wyniku 2:1. Druga część meczu okazała się decydująca – dwa szybkie ciosy Bouly’ego Sambou w 57. i 58. minucie kompletnie odwróciły losy rywalizacji, ustalając wynik na 3:2 dla Al-Shorta.
Porażka w Iraku pogłębia niestabilną formę zespołu Krzysztofa Piątka, który w fazie ligowej zajmuje obecnie siódmą lokatę z dorobkiem ośmiu punktów. Ostatnie tygodnie nie są łatwe dla katarskiego klubu. Przed starciem w Bagdadzie drużyna zanotowała cenne zwycięstwo 2:0 nad Al-Waab w rozgrywkach Emir Cup. Wcześniej jednak zespół zanotował remisy z Al Sharjah (1:1) oraz Al-Rayyan (1:1), a także ligową porażkę 1:2 z Umm-Salal.
When Krzysztof Piatek scores, it’s never ordinary!#ACLElite | #SHOvDUH pic.twitter.com/nW25TUhEk4
— #ACLElite | #ACLTwo (@TheAFCCL) February 16, 2026
