Piłkarze Cracovii pogrążają się w sportowym kryzysie, zdobywając zaledwie trzy punkty w ostatnich pięciu spotkaniach. „Dołek” formy zbiega się w czasie z istotnymi roszadami w strukturach właścicielskich i zarządczych klubu. Trener Luka Elsner został zapytany wprost, czy sytuacja wokół „Pasów” nie wpływa przypadkiem negatywnie na podejście zespołu.
Podczas ostatniego spotkania przy ulicy Łazienkowskiej sztab szkoleniowy zdecydował się na głębokie zmiany w formacji obronnej, wprowadzając aż pięć korekt w składzie oraz przechodząc na system z trzema defensorami. Jak wyjaśnił Luka Elsner, była to strategia przygotowana bezpośrednio pod zespół gospodarzy:
„Dzisiaj plan był przygotowany pod Legię, ponieważ zależało nam na lepszej kontroli własnego pola karnego i stabilności po stratach piłki”.
Choć plan ten w pewnym stopniu funkcjonował, stracony gol zmusił gości do powrotu do ustawienia z czterema obrońcami w końcowej fazie meczu.
Mimo momentów kontroli nad przebiegiem gry, Krakowianie wykazali się rażącą nieskutecznością w formacji ofensywnej. Luka Elsner wprost ocenił postawę swoich podopiecznych, wskazując na brak zagrożenia pod bramką rywala:
„Nie gramy obecnie dobrego futbolu. Owszem, mamy momenty kontroli, organizacja gry w pierwszej połowie była poprawna, zawodnicy znajdowali się w odpowiednich strefach, ale pod bramką nie jesteśmy niebezpieczni”.
Trener zwrócił uwagę, że choć sztab jest w stanie doprowadzić graczy w kluczowe strefy, ostateczna odpowiedzialność spoczywa na piłkarzach, którym brakuje pewności siebie i lepszych decyzji w ostatniej tercji boiska.
Wokół klubu nie ustają dyskusje dotyczące problemów wewnętrznych, co zdaniem wielu obserwatorów może rzutować na postawę drużyny. Pytany o wpływ tych wydarzeń na ostatnie wyniki, Luka Elsner odciął się od kwestii administracyjnych, zaznaczając, że jego kompetencje ograniczają się do pracy z zespołem.
„Nie mogę mówić o rzeczach, których nie kontroluję. To, co mogę zrobić, to szukać rozwiązań z moimi graczami i ciężko trenować. Pozaboiskowe wydarzenia nie są moją kompetencją” – uciął spekulacje trener.
Przyznał jednak, że stabilizacja w zarządzaniu jest istotna dla każdej organizacji, wyrażając jednocześnie przekonanie, że gorszy moment uda się odwrócić podczas nadchodzących spotkań przed własną publicznością. Najbliższa okazja do zażegnania kryzysu będzie miała miejsce w sobotę, 14 marca. Wówczas „Pasy” zagrają z Wisłą Płock.
