Co z transferami do Wisły Płock? Na takich piłkarzy polują Nafciarze!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
13 lutego 2026 14:43
Co z transferami do Wisły Płock? Na takich piłkarzy polują Nafciarze!

W momencie gdy zimowy rynek transferowy powoli zwalnia, Wisła Płock dopiero szykuje się do decydującego uderzenia. Mariusz Misiura zapowiada nadejście „pięciu minut”, które mają wzmocnić kadrę Nafciarzy na mecze tej wiosny.

Sytuacja kadrowa Wisły Płock w połowie lutego sprawia, że kibice tej drużyny – a także obserwatorzy Ekstraklasy zaskoczeni postawą Płocczan w dotychczasowych meczach – wypatrują nowych twarzy w zespole. Choć główny ruch transferowy zazwyczaj przypada na styczeń, płocki klub przyjął specyficzną taktykę przeczekania największego zamieszania.

Ostatnia wypowiedź Mariusza Misiura wskazuje na to, że klub celuje w piłkarzy, którzy do tej pory liczyli na angaż w silniejszych finansowo markach, lecz ostatecznie nie znaleźli tam miejsca. W obliczu kurczącego się czasu na zabezpieczenie swojej przyszłości zawodowej, gracze ci mogą stać się dostępni dla Wisły na warunkach, na które ją stać.

„Nasz moment na okienku jeszcze nie nadszedł. My cały czas czekamy na nasze pięć minut na rynku transferowym, na nasze wzmocnienia, które sobie gdzieś nakryliśmy przed sezonem” – przyznał szkoleniowiec Nafciarzy.

Misiura podkreślił przy tym pełne zaufanie do działań pionu sportowego: 

„Wierzę, patrząc na to, jak zdeterminowany i ciężko pracujący jest Radek [Radosław Kucharsk, dyrektor sportowy Wisły Płock – red.], że te nasze pięć minut za chwilę nadejdzie. Dlatego sobie spokojnie czekamy”.

Do drużyny z Płocka dołączyli zimą Dominik Sarapata z FC Kopenhaga (wypożyczenie do końca sezonu) oraz Marin Karamarko z bośniackiego FK Zeljeznicar (transfer definitywny), sztab wciąż odczuwa brak Andriasa Edmundssona. Trener nie ukrywa, że klub robił wszystko, aby zatrzymać defensora, lecz ostatecznie doszło do rozstania.

„My wierzyliśmy, że Edi nie odejdzie. Chcieliśmy zrobić wszystko, żeby Edi nie odszedł. Wyszło inaczej” – wyjaśnił Mariusz Misiura.

Według słów szkoleniowca, klub zakładał sprowadzenie od dwóch do trzech nowych piłkarzy niezależnie od statusu Edmundssona, co sugeruje, że w najbliższych dniach kibice w Płocku mogą wypatrywać nowych informacji o piłkarzach sprowadzonych do Wisły. 

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!