Widzew – pomimo ostatniego zwycięstwa z outsiderem z Niecieczy – nadal pozostaje w strefie spadkowej i znajduje się w gronie drużyn mocno zagrożonych spadkiem. Chociaż oficjalnie nikt z klubu z Łodzi tego nie przyznaje, wiadomo, kiedy pojawi się plan ewentualnego pożegnania z Ekstraklasą.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że w strukturach Widzewa panuje obecnie całkowity brak dyskusji na temat potencjalnego spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej. Strategia przyjęta przez władze zakłada pełną koncentrację na utrzymaniu, co potwierdzają dotychczasowe stanowiska osób decyzyjnych. Może to niektórych mocno zaskoczyć, bowiem Łodzianie od wielu tygodni są wśród czerwonych latarni, a ich sytuacja wcale nie uległa drastycznej poprawie.
Właściciel Robert Dobrzycki oraz dyrektor sportowy Dariusz Adamczuk w swoich wypowiedziach konsekwentnie podkreślali, że przy obecnej liczbie kolejek pozostałych do końca sezonu, rozważanie negatywnych scenariuszy jest przedwczesne.
Jak wskazują najnowsze doniesienia ze źródeł bliskich klubowi, przełom w podejmowaniu decyzji strategicznych ma nastąpić dopiero po zaplanowanym na 1 maja 2026 roku spotkaniu z Legią Warszawa. Dopiero jeśli po meczu przy ulicy Łazienkowskiej sytuacja punktowa Łodzian nie ulegnie poprawie i zespół nadal będzie znajdował się w strefie spadkowej, w gabinetach rozpocznie się proces projektowania funkcjonowania klubu w niższej lidze.
Niezależnie od sportowego rezultatu zmagań, fundamenty ekonomiczne Widzewa mają pozostać nienaruszone. Robert Dobrzycki nie planuje wycofania się z finansowania projektu, co zapewnia klubowi rzadko spotykaną w obliczu spadku płynność finansową. Taka postawa właściciela determinuje również politykę personalną dotyczącą sztabu szkoleniowego. Z ustaleń wynika, że trener Aleksandar Vuković cieszy się pełnym zaufaniem i zachowa swoje stanowisko nawet w przypadku opuszczenia Ekstraklasy.
W obszarze kadry zawodniczej nie należy spodziewać się masowej wyprzedaży wymuszonej cięciami budżetowymi. Większość piłkarzy może liczyć na kontynuację współpracy, choć klub przewiduje selekcję opartą na kryteriach sportowych. Rozstania z konkretnymi graczami mają być efektem ich rozczarowującej postawy i niespełnienia pokładanych w nich nadziei, a nie konieczności szukania oszczędności przez Łodzian.
Warto sprawdzić, co mówią liczby o szansach Widzewa na pozostanie w Ekstraklasie. Oo najnowsze wyliczena:


