Ostra reakcja siostry Afimico Pululu odsłoniła kulisy ogłoszenia ostatecznej kadry Demokratycznej Republiki Konga na Mistrzostwa Świata 2026, w której zabrakło miejsca dla bramkostrzelnego napastnika Jagiellonii Białystok.
Decyzja o kształcie kadry narodowej wywołała natychmiastową reakcję ze strony najbliższych pominiętego zawodnika. Siostra Afimico Pululu opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, w którym wprost sugeruje istnienie nieczystych układów oraz brak merytorycznych kryteriów przy wyborze zawodników przez federację.
W swojej wypowiedzi ostro skrytykowała realia panujące w strukturach reprezentacyjnych.
„Dziś afrykański futbol po raz kolejny pokazał nam, że talent nie zawsze wystarcza... Niektórzy muszą pracować dwa razy ciężej, aby otrzymać o połowę mindre uznania. Ale pomimo niesprawiedliwości, pomimo milczenia, pomimo tych, którzy zamykają oczy, świat zobaczył, ile jesteś wart. Prawdziwi wiedzą, jakim jesteś zawodnikiem i człowiekiem. Doszedłeś do tego bez znajomości, bez faworyzowania, wyłącznie dzięki pracy, odwadze i zasługom. I tego nikt nie będzie w stanie ci odebrać. Ta decyzja nie definiuje twojej wartości. Potwierdza jedynie to, co wielu już myślało. Głowa do góry, młodszy bracie. Nie masz już nikomu nic do udowodnienia. Twój czas nadejdzie, a kiedy to nastąpi, będzie o tym głośno. Siły dla ciebie, bardzo cię kochamy” – napisała siostra zawodnika.
Selekcjoner Sébastien Desabre ogłosił oficjalną, 26-osobową listę powołanych na turniej w USA, Kanadzie i Meksyku w poniedziałek, 18 maja. Choć napastnik Jagiellonii Białystok znalazł się wcześniej w szerokiej, liczącej 55 nazwisk kadrze, ostatecznie został skreślony przez francuskiego szkoleniowca.
Trener DR Konga postawił na zawodników z większym doświadczeniem reprezentacyjnym. W formacji ataku wyżej oceniono umiejętności takich graczy jak Cédric Bakambu z Realu Betis, Yoane Wissa reprezentujący Brentford/Newcastle, Simon Banza z Al-Jazira oraz Fiston Mayele z Pyramids FC.
Dla zawodnika polskiego klubu, który w minionym sezonie zdobył 20 bramek, oznacza to brak szansy na wyczekiwany, oficjalny debiut w reprezentacji oraz stratę możliwości gry w fazie grupowej przeciwko Portugalii, Kolumbii i Uzbekistanowi.
Co ciekawe, w zespole narodowym znalazł się inny przedstawiciel polskiej ligi – powołanie na turniej otrzymał obrońca Widzewa Łódź, Steve Kapuadi.
