Chelsea przygotowuje grunt pod jeden z najgłośniejszych transferów nadchodzącego zimowego okna. Na szczycie listy życzeń klubu z Londynu znalazł się Alex Scott, który ma wypełnić lukę w środku pola po niedawnym odejściu Enzo Fernandeza do Manchesteru City. Według raportu TEAMtalk, 23-letni pomocnik Bournemouth jest niezwykle entuzjastycznie nastawiony do przeprowadzki na Stamford Bridge i postrzega ten krok jako szansę na sportowy awans.
Determinacja władz Chelsea wynika z nagłej potrzeby wzmocnienia kadry po rekordowej sprzedaży Fernandeza. Choć do zespołu dołączył Valentin Barco, a Dario Essugo udał się na wypożyczenie do RC Strasbourg, sytuacja w drugiej linii pozostaje napięta. Niepewność budzi zwłaszcza stan zdrowia Romeo Lavii, który wciąż zmaga się z nawracającymi problemami kondycyjnymi, co zmusza klub do poszukiwania stabilniejszych rozwiązań.
Bournemouth stawia twarde warunki finansowe
Włodarze Bournemouth nie zamierzają tanio sprzedawać swojej gwiazdy, która od momentu przejścia z Bristol City w sierpniu 2023 roku stała się filarem drużyny. Scott rozegrał dla „Wisienek” blisko 100 spotkań, notując w tym czasie siedem bramek i pięć asyst. Jego obecna forma jest imponująca – w trzech występach trwającego sezonu Premier League zdołał już raz wpisać się na listę strzelców, co tylko podbija jego cenę na rynku transferowym.
Jak donosi TEAMtalk, okazja do przenosin do Londynu i gra dla Chelsea jest dla zawodnika wyjątkowo atrakcyjna. Bournemouth oczekuje jednak wysokiej kwoty podstawowej oraz szeregu bonusów, by w ogóle zasiąść do rozmów. Chelsea jest gotowa spełnić te wymagania finansowe w najbliższych tygodniach.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Scottem interesował się wcześniej także Arsenal, jednak Bournemouth konsekwentnie odmawiało sprzedaży swojego lidera. Teraz sytuacja może ulec zmianie, gdyż Chelsea wykazuje większą gotowość do wyłożenia ogromnych pieniędzy już w styczniu. Pomocnik, który w zeszłym roku zadebiutował w reprezentacji narodowej, czeka na rozwój negocjacji między klubami.
