Chelsea rozpoczęła rozmowy z Borussią Dortmund w sprawie transferu Jamiego Gittensa – młodego skrzydłowego, który wzbudził także zainteresowanie Arsenalu i Liverpoolu. Londyński klub chce sfinalizować transakcję jeszcze przed rozpoczęciem Klubowych Mistrzostw Świata.
Powrót do korzeni?
Jamie Gittens urodził się w Reading i już wcześniej związany był z angielskim futbolem – występował w akademiach Chelsea oraz Manchesteru City, zanim w 2020 roku trafił do Dortmundu. W barwach BVB zadebiutował w 2022 roku, a dziś może pochwalić się już ponad 100 występami we wszystkich rozgrywkach.
Miniony sezon był dla 20-latka najbardziej udanym w dotychczasowej karierze. Strzelił 12 goli w 48 meczach, jednak od połowy lutego jego rola w zespole znacząco zmalała – rozpoczął zaledwie trzy mecze Bundesligi w podstawowym składzie.
Chelsea chce działać szybko
Według informacji podanych przez The Telegraph, Chelsea już prowadzi rozmowy z Borussią Dortmund i planuje błyskawicznie dopiąć transfer, zanim obie drużyny wyruszą na Klubowe Mistrzostwa Świata w Stanach Zjednoczonych (start turnieju: 14 czerwca).
Ważnym elementem całej układanki jest klauzula wykupu zapisana w kontrakcie Gittensa – wynosi ona około 50 milionów funtów. W obecnych realiach rynkowych to stosunkowo przystępna cena za młodego i już doświadczonego zawodnika z potencjałem na regularne występy w Premier League.
Konkurencja nie śpi
Na pozyskanie Anglika ostrzą sobie zęby także inne kluby z Premier League. Liverpool – choć aktualnie skupiony na negocjacjach w sprawie Floriana Wirtza z Bayeru Leverkusen – może szukać nowego skrzydłowego w razie odejścia Luisa Diaza. Spekulacje o transferze Kolumbijczyka nasiliły się po medialnych wypowiedziach jego partnerki.
Z kolei Arsenal skupia się na pozyskaniu napastnika, ale również monitoruje rynek skrzydłowych. W kręgu zainteresowań „Kanonierów” pozostaje Leroy Sané z Bayernu Monachium, jednak Gittens – jako młodsza i tańsza alternatywa – może stać się atrakcyjnym celem.
Sancho odchodzi? Kolejne roszady w ofensywie Chelsea
Chelsea nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Klub z Londynu ma już na finiszu rozmowy w sprawie Liama Delapa, który ma trafić na Stamford Bridge z Ipswich Town za 30 mln funtów, mimo spadku jego zespołu z Premier League.
Niejasna pozostaje przyszłość Jadona Sancho. Wypożyczony z Manchesteru United skrzydłowy nie spełnił pokładanych w nim nadziei, a Chelsea musi zdecydować – albo skorzysta z opcji wykupu za 20–25 mln funtów, albo zapłaci 5 mln funtów kary za jego powrót na Old Trafford. Sprowadzenie Gittensa mogłoby przesądzić o rozstaniu z Sancho, który miałby jeszcze większą konkurencję na skrzydle.
