Chelsea i AC Milan chcą pozyskać Alejandro Baldego z Barcelony już w styczniu i prowadzą intensywne starania w tej sprawie. Sytuacja 22-letniego lewego obrońcy na Camp Nou staje się coraz trudniejsza, a brak regularnych występów może skłonić go do rozważenia zmiany klubu.
Oba kluby szukają wzmocnień na lewej stronie defensywy, lecz mają dla Baldego odmienne plany. Chelsea ma wprawdzie na tej pozycji Pepa Chavarríę i Jorrela Hato, jednak Xabi Alonso ceni profil Hiszpana. Jego transfer pozwoliłby szkoleniowcowi przesunąć Hato na środek obrony i ograniczyć potrzebę sprowadzenia nowego stopera. Aktualne pozostaje też zainteresowanie Liverpoolu – Juan Jesus przekazuje, że klub nadal mocno przygląda się zawodnikowi.
Mało gry w Barcelonie, ale kontrakt do 2028 roku
Milan rozważa sprowadzenie Baldego na lewe wahadło i widzi w nim lepszą opcję niż Diego Moreira. Ruben Amorim ma nie być przekonany do występów Moreiry; jeśli klub pozyska naturalnego lewego wahadłowego, Moreira mógłby wrócić do bardziej zaawansowanej roli. Za rosnącym zainteresowaniem stoi jednak przede wszystkim pozycja Baldego w Barcelonie. Wychowanek klubowej akademii występuje w pierwszym zespole od 2022 roku, rozegrał w nim 169 spotkań i strzelił 24 gole, ale w tym sezonie pojawił się na boisku tylko raz, wchodząc z ławki rezerwowych.
Hiszpański reprezentant nie znajduje się obecnie wysoko w planach Hansiego Flicka, a w hierarchii wyprzedzają go Xavi Espart i João Cancelo. Balde wciąż chce odnieść sukces w klubie, w którym zawsze chciał grać, lecz zaczyna traktować odejście jako realną możliwość. Barcelona była gotowa sprzedać go już latem, ale wtedy transfer nie doszedł do skutku. Jeśli brak minut będzie się utrzymywał, a obrońca uzna, że zmiana klubu jest potrzebna dla jego rozwoju, sytuacja może wrócić w styczniu.
Tempo Baldego, jego umiejętności w ofensywie i doświadczenie w Lidze Mistrzów odpowiadają potrzebom Chelsea oraz Milanu. Barcelona ma jednak mocną pozycję negocjacyjną, więc styczniowe rozmowy będą dotyczyć przede wszystkim kwoty transferu, a nie warunków ułatwiających odejście Baldego. Jego kontrakt obowiązuje do 2028 roku, dlatego mało prawdopodobne, by klub zgodził się na transfer za symboliczną kwotę. Barcelona może zażądać wysokiej sumy za zawodnika, który wciąż ma duży potencjał. To może utrudnić rozmowy, choć oba zespoły mają powody, by badać możliwość transferu. Baldego obserwują również inne kluby, w tym Manchester United.
