Chelsea chciało go za wszelką cenę. Francuski talent podjął ostateczną decyzję

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
31 marca 2026 00:35
Chelsea chciało go za wszelką cenę. Francuski talent podjął ostateczną decyzję
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Nantes wyrasta na zwycięzcę w walce o zatrzymanie swojego największego diamentu. Tylel Tati, 18-letni środkowy obrońca, ma wkrótce podpisać przedłużenie kontraktu z francuskim klubem. Jak donosi L’Équipe, zawodnik zwiąże się z zespołem na dłużej, co kończy miesiące spekulacji.

Obecna umowa defensora obowiązuje do 2028 roku, ale klub zdecydował się aktywować specjalną opcję zawartą w jego pierwszym profesjonalnym kontrakcie. Tati ma przedłużyć współpracę o kolejne dwa sezony. To ogromny sukces zarządu Nantes, który od miesięcy znajdował się pod ogromną presją ze strony europejskich potęg. Najmocniej o piłkarza zabiegała londyńska Chelsea, jednak otoczenie zawodnika odrzuciło ofertę Anglików już minionej zimy, stawiając na dalszy rozwój w Ligue 1.

Powrót do łask u Vahida Halilhodžicia

Sytuacja młodego obrońcy w klubie nie zawsze była stabilna, mimo że w tym sezonie wystąpił od pierwszej minuty w 19 meczach ligowych. Urodzony w Champigny-sur-Marne zawodnik musiał odzyskiwać zaufanie po tym, jak poprzedni trener, Ahmed Kantari, odsunął go od składu. Dopiero powrót na ławkę trenerską Vahida Halilhodžicia przywrócił Tatiemu miejsce w wyjściowej jedenastce. Bośniacki szkoleniowiec postawił na nastolatka w kluczowym momencie, gdy Nantes zajmuje 17. miejsce w tabeli i walczy o utrzymanie.

Decyzja o pozostaniu w Bretanii jest jasnym sygnałem dla rynku transferowego. Tati, uznawany za jeden z największych talentów francuskiej piłki, wybiera regularną grę zamiast szybkiej przeprowadzki do Premier League. Dla Nantes, które zmaga się z problemami sportowymi, zatrzymanie tak perspektywicznego gracza ma być fundamentem pod budowę silniejszej kadry. Oficjalne ogłoszenie nowej umowy ma nastąpić w najbliższym czasie, co ostatecznie zamknie temat transferu do Londynu w letnim oknie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!