Chelsea bierze na cel Morgana Rogersa

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
30 kwietnia 2025 11:34
Chelsea bierze na cel Morgana Rogersa

Na Stamford Bridge intensywnie myśli się już o letnim oknie transferowym. Chelsea rozgląda się za nowym ofensywnym ogniwem. Poważne zainteresowanie Morganem Rogersem z Aston Villi może zwiastować nie tylko kolejne wzmocnienia w „The Blues”, ale też rozstania – zwłaszcza z Jadonem Sancho i Joao Felixem.

Transferowe szachy w cieniu walki o Top 5

Chelsea zajmuje piąte miejsce w tabeli Premier League i ma tyle samo punktów co Nottingham Forest – drużyna, która jeszcze niedawno walczyła o utrzymanie. To mówi wiele o rozchwianiu formy „The Blues” w tym sezonie. Mimo to Enzo Maresca planuje budowę nowego, bardziej zrównoważonego zespołu, a kluczowe decyzje mają zapaść niezależnie od końcowego miejsca w lidze.

Jak donosi The Independent, klub rozważa złożenie oferty za 22-letniego Morgana Rogersa z Aston Villi — zawodnika, który w obecnym sezonie zanotował 50 występów we wszystkich rozgrywkach, strzelił 14 bramek i był jednym z najważniejszych elementów drużyny Unai’a Emery’ego w walce o europejskie puchary.

Morgan Rogers przyjdzie, a kto odejdzie?

Rogers jeszcze niedawno był po prostu kolejnym młodym Anglikiem z aspiracjami, dziś – kluczowym zawodnikiem Villi i świeżo upieczonym reprezentantem kraju. Rogers nie tylko strzela gole, ale również napędza ofensywę i regularnie kreuje sytuacje bramkowe. Dla Chelsea może być brakującym ogniwem, a dla obecnych ofensywnych graczy – poważnym sygnałem ostrzegawczym.

W West London nie brakuje ofensywnych nazwisk, ale liczba nie przekłada się na jakość. Jadon Sancho, wypożyczony z Manchesteru United, nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Choć w umowie zawarto opcję wykupu za 25 milionów funtów, Chelsea poważnie rozważa zapłacenie… 5 milionów, by jej nie aktywować. Taki manewr byłby symbolicznym pożegnaniem bez większego rozgłosu.

Joao Felix także nie zachwyca. Choć nazwisko robi wrażenie, jego wpływ na grę Chelsea był do tej pory niewielki. Brakuje konkretów, regularności, a także charyzmy, którą prezentował jeszcze w Atletico. W obliczu możliwego transferu Rogersa ich dalsza obecność w kadrze wydaje się coraz mniej prawdopodobna.

Chelsea pomogą... przepisy?

W cieniu sportowej walki Chelsea liczy także na nieoczekiwanych sprzymierzeńców: przepisy o zrównoważonym finansowaniu (Profit and Sustainability Rules). Klub ma nadzieję, że presja finansowa zmusi Aston Villę do sprzedaży Rogersa — szczególnie jeśli zespół Emery’ego nie zapewni sobie gry w Lidze Mistrzów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!