Rayo Vallecano pewnie pokonało Real Oviedo 3:0, uciekając do środka tabeli i zostawiając rywali w głębokim kryzysie. Goście, którzy wcześniej domagali się punktów przy zielonym stoliku, na boisku nie mieli nic do powiedzenia. Drużyna Inigo Pereza wykorzystała każdy błąd przeciwnika, pokazując bezlitosną skuteczność w kluczowych momentach spotkania.
Pierwsza połowa toczyła się w sennym tempie, a zawodnicy częściej walczyli z nawierzchnią niż z rywalem. Wszystko zmieniło się tuż przed przerwą, gdy Andrei Ratiu huknął z dystansu. Aaron Escandell zdołał odbić piłkę, ale Jorge de Frutos wykazał się większym sprytem niż David Carmo i z bliska wpakował futbolówkę do siatki. Ten gol w ostatniej sekundzie pierwszej części gry całkowicie podciął skrzydła przyjezdnym.
Dominacja lewej strony i egzekucja w Vallecas
Po zmianie stron Rayo kontynuowało demontaż defensywy Oviedo, atakując głównie lewą flanką. Santiago Colombatto sfaulował Alvaro Garcię w polu karnym, a sędzia po analizie VAR wskazał na jedenasty metr. De Frutos pewnym strzałem zdobył swoją drugą bramkę. Wynik ustalił Garcia, który po godzinie gry dobił własny strzał, ośmieszając obronę gości i pieczętując zasłużone zwycięstwo gospodarzy.
Real Oviedo próbował odpowiedzieć w końcówce, ale Thiago Borbas zmarnował dwie doskonałe okazje, w tym strzał z okolic punktu karnego wprost w ręce Augusto Batalli. Florian Lejeune wybił jeszcze piłkę z linii bramkowej po próbie Alvaro Reiny, dobijając gości. Rayo awansowało na 12. miejsce w tabeli, natomiast Oviedo traci już dziewięć punktów do bezpiecznej strefy i ich spadek do Segunda Division staje się coraz bardziej realny.
