Chciał odejść z klubu, teraz ratuje sezon. Nieoczekiwany bohater St. Pauli

Jarosław ZającJarosław Zając
28 lutego 2026 23:32
Chciał odejść z klubu, teraz ratuje sezon. Nieoczekiwany bohater St. Pauli
Źródło: getfootballnewsgermany.com

St. Pauli notuje dwa ligowe zwycięstwa z rzędu i ucieka ze strefy spadkowej Bundesligi. Głównym architektem sukcesów jest Manolis Saliakas, który wrócił do łask trenera Alexandra Blessina.

Sytuacja 29-letniego Greka w Hamburgu była trudna, ponieważ zawodnik przegrywał rywalizację z Arkadiuszem Pyrką. Saliakas spędził siedem spotkań na ławce rezerwowych i składał prośby o transfer, ale ostatnio odzyskał miejsce w składzie. W sześciu kolejnych meczach od pierwszej minuty pokazał jakość, której brakowało drużynie. Strzelił gola w starciu ze Stuttgartem i dołożył do tego trzy asysty. Jego forma rośnie w momencie, gdy zespół najbardziej potrzebuje punktów w walce o utrzymanie.

W ostatnim meczu swoją pierwszą bramkę w Bundeslidze zdobył Mathias Pereira Lage, który nie krył wdzięczności wobec kolegi z zespołu. Portugalczyk przyznał, że osiemdziesiąt procent zasług przy tym trafieniu należy przypisać właśnie Saliakasowi. Grecki wahadłowy popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem z pierwszej piłki, co ułatwiło wykończenie akcji. Tydzień wcześniej Saliakas asystował również przy debiutanckim golu Joela Chimy Fujity w meczu przeciwko Werderowi Brema. Obaj strzelcy dołączyli do klubu latem i dopiero teraz otworzyli swoje konta bramkowe.

Alexander Blessin postawił na Saliakasa w kluczowym momencie sezonu, a ten odpłaca się konkretami w ofensywie. Rywalizacja z Arkadiuszem Pyrką zmusiła Greka do ciężkiej pracy, co widać w statystykach ostatnich tygodni. St. Pauli dzięki bramkom swoich nowych zawodników i asystom odrodzonego wahadłowego zyskuje cenny oddech w tabeli. Pereira Lage podkreśla, że wiedział dokładnie, gdzie wbiec, bo zna wysoką jakość centry Saliakasa. To właśnie ta współpraca pozwoliła ekipie z Hamburga przeskoczyć rywali w walce o ligowy byt.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!