Casper Ruud ocenił różnice między legendarną Wielką Trójką a nowymi liderami rankingu. Norweg wskazał na niespotykaną wcześniej intensywność oraz szybkość, jaką prezentują Carlos Alcaraz i Jannik Sinner.
Trzykrotny finalista turniejów wielkoszlemowych przyznał w rozmowie z tennis MAGAZIN, że gra przeciwko Alcarazowi i Sinnerowi różni się od starć z Djokovicem, Nadalem czy Federerem. Według Ruuda starsi mistrzowie budowali przewagę onieśmielającą obecnością i historią, natomiast młodzi gracze stawiają na bezwzględną fizyczność. Norweg podkreśla, że gra ewoluowała w stronę niesamowitego tempa i braku strachu, co zmusza rywali do ciągłej gotowości na morderczy wysiłek podczas każdego punktu na korcie.
Analizując technikę uderzeń, Ruud zauważył, że Sinner i Alcaraz posyłają piłki z większą prędkością niż robili to ich wielcy poprzednicy. O ile Rafael Nadal słynął z potężnego forehandu z dużą rotacją, o tyle nowa generacja nie posiada słabych stron po żadnej stronie kortu. Zarówno z forehandu, jak i backhandu potrafią uderzyć z pełną siłą. Ruud uważa za imponujące, a momentami wręcz irytujące, jak szybko potrafią przejść z głębokiej defensywy do miażdżącego ataku.
Norweg, który ma na koncie zwycięstwa nad Djokovicem i Alcarazem, wciąż szuka sposobu na pokonanie Sinnera, z którym przegrał wszystkie cztery dotychczasowe mecze. Wspominając porażki w finałach wielkoszlemowych z Nadalem, Alcarazem i Djokovicem, tenisista zaznaczył, że nauczyły go one cierpliwości oraz wiary we własne umiejętności. Mimo bolesnych przegranych, Ruud jest przekonany, że należy do światowej elity, choć przyznaje, że margines błędu na tym najwyższym poziomie jest obecnie niezwykle mały.
