Carlos Alcaraz nie zagra w tegorocznym turnieju Madrid Open. Hiszpański tenisista, zajmujący trzecie miejsce w światowym rankingu ATP, ogłosił decyzję o wycofaniu się z zawodów z powodu kontuzji, której doznał podczas finału w Barcelonie.
Uraz z Barcelony nie dał za wygraną
Alcaraz dotarł w zeszłym tygodniu do finału w stolicy Katalonii, ale przegrał z Holgerem Rune. Jak później przyznał, urazy zaczęły doskwierać mu już w trakcie drugiego seta meczu – uszkodził przywodziciel prawej nogi oraz odczuł ból w ścięgnie podkolanowym lewej nogi.
– Próbowaliśmy wszystkiego, by wrócić do zdrowia, ale tym razem się nie udało – powiedział Alcaraz. – Po rozmowach z zespołem doszliśmy do wniosku, że nie warto ryzykować. Trzeba słuchać swojego ciała.
Mentalnie nadal na mistrzowskim poziomie
Hiszpan zapewnia jednak, że jego forma mentalna pozostaje nienaruszona. – W ostatnich tygodniach grałem naprawdę dobrze. Mam pewność siebie i wiem, na co mnie stać. Nawet jeśli nie zagram w Rzymie czy w żadnym turnieju przed Roland Garros, to nie ma dla mnie znaczenia. Wiem, jak grać dobry tenis.
Decyzja o rezygnacji z udziału w Madrycie to spore zaskoczenie – Alcaraz wygrywał tam dwa razy z rzędu w latach 2022 i 2023. W ubiegłym roku odpadł dopiero w ćwierćfinale, przegrywając z Andriejem Rublowem. Tegoroczny turniej miał być kolejnym przystankiem w przygotowaniach do obrony tytułu na kortach Rolanda Garrosa, gdzie triumfował w 2024 roku po zwycięstwie nad Alexandrem Zverevem.
Mimo absencji w Madrycie, Alcaraz wciąż uważany jest za głównego faworyta do końcowego zwycięstwa w Paryżu. W tym sezonie imponował formą, sięgając po tytuł w Monte Carlo i osiągając finał w Barcelonie.
Jednym z jego największych rywali na Roland Garros może być Jannik Sinner, choć przyszłość Włocha wciąż pozostaje niepewna. Lider rankingu ATP nadal jest zawieszony po ubiegłorocznych pozytywnych testach dopingowych, mimo porozumienia z Światową Agencją Antydopingową. Sinner ma powrócić do rywalizacji w Rzymie.
Start tegorocznego Roland Garros zaplanowano na 25 maja.
