Canelo o rzekomej wojnie z Daną White’em: „To nie on kazał mi czekać”

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
26 sierpnia 2025 23:22
Canelo o rzekomej wojnie z Daną White’em: „To nie on kazał mi czekać”

Canelo Alvarez potrafi rozładować napięcie jednym zdaniem. Meksykański mistrz boksu odniósł się do pogłosek o rzekomym konflikcie z Daną White’em, szefem UFC, jakie od lat narosły wokół pamiętnego wieczoru w 2019 roku. Jego odpowiedź? Krótka, dosadna i – jak sam przyznał – wymierzona nie w White’a, lecz w zupełnie inne osoby.

Noc, w której Canelo musiał czekać

2 listopada 2019 roku Canelo miał stanąć do historycznej walki z Siergiejem Kowaliowem o pas w wadze półciężkiej. Problem w tym, że tego samego wieczoru w Madison Square Garden odbywała się gala UFC 244 z pojedynkiem Nate’a Diaza i Jorge Masvidala o pas BMF. Widowisko przyciągnęło ogromną widownię, a Dwayne „The Rock” Johnson wręczał pas zwycięzcy.

W efekcie promotorzy bokserscy i telewizja DAZN zgodzili się… opóźnić występ Canelo. Meksykanin gotowy do walki musiał spędzić ponad godzinę w szatni, w pełnym rynsztunku, czekając aż kibice w Las Vegas obejrzą do końca pojedynek MMA. To wtedy powstało kultowe zdjęcie „śpiącego” Alvareza w rękawicach, które obiegło świat.

„To nie Dana White, to platforma”

Choć wielu fanów przez lata mówiło o rzekim konflikcie Canelo z szefem UFC, bokser ucina plotki. – „F—ing, ta platforma kazała mi czekać” – rzucił w rozmowie z dziennikarzami w Las Vegas, odnosząc się do DAZN i promotora Golden Boy, a nie do White’a.

„Byłem wściekły, ale nie na niego. Ja po prostu nigdy na nikogo nie czekam” – dodał Alvarez.

Sam Dana White potwierdził, że między nimi nigdy nie było złej krwi.

„Znam Canelo od dawna, nigdy nie mieliśmy żadnego problemu. Super facet, tak samo jak Crawford. To świetna sytuacja, bo naprawdę lubię obu” – podkreślił szef UFC.

Netflix szykuje show

Dziś dawny „problem” stał się tylko anegdotą. 13 września Canelo Alvarez zmierzy się z Terence’em Crawfordem w walce promowanej wspólnie przez bokserów i UFC, a transmitowanej na Netfliksie. To starcie zapowiada się jako największe wydarzenie roku w sportach walki – nie tylko sportowe, ale i medialne.

Wielki boks i UFC ramię w ramię? Jeszcze kilka lat temu wydawało się to nie do pomyślenia. Teraz jednak Canelo i White pokazują, że przeszłość można zostawić za sobą – zwłaszcza gdy w grę wchodzi widowisko, które obejrzy cały świat.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!