Cameron Payne nie ma wątpliwości. To Maxey ma być liderem 76ers

Tomasz Lewicki
Cameron Payne nie ma wątpliwości. To Maxey ma być liderem 76ers

Cameron Payne uważa, że Tyrese Maxey pozostanie liderem Philadelphia 76ers mimo przyjścia LeBrona Jamesa i Jaylena Browna. Były obrońca klubu widzi w zespole potencjał na mistrzostwo NBA, ale nie spodziewa się, by James odebrał Maxeyowi centralną rolę.

Payne zna Maxeya z szatni 76ers, z którymi jeszcze kilka miesięcy temu był związany po raz drugi. Dzielił ją wówczas także z Joelem Embiidem, VJ Edgecombe’em i innymi zawodnikami drużyny, a obecnie gra w Anadolu Efesie Stambuł. „Myślę, że to będzie zespół Tyrese’a Maxeya. LeBron będzie grał zespołowo i tak czy inaczej będzie przyciągał uwagę rywali. […] To Maxey jest liderem. Jest rozgrywającym i pozostali będą musieli dostosować do niego swoją grę” — powiedział Payne w rozmowie z BasketNews.

Maxey ma za sobą najlepszy sezon

Pewność Payne’a wynika między innymi z tego, że z bliska przyglądał się grze Maxeya. Obrońca rozegrał w poprzednim sezonie 70 spotkań i notował średnio 28,3 punktu, 4,1 zbiórki oraz 6,6 asysty — wszystko to rekordowe wyniki w jego karierze. Był to jeden z najlepszych okresów w jego sześcioletnich występach w NBA. Maxey po raz drugi wystąpił w Meczu Gwiazd, a po raz pierwszy trafił do trzeciej piątki All-NBA.

Payne chwalił także wszechstronność Maxeya. „Jest tak utalentowany. Potrafi wjeżdżać pod kosz i świetnie rzuca. […] To znakomity zawodnik, który robi kolejny krok, by stać się supergwiazdą. Wie, jak angażować kolegów, a jednocześnie potrafi sam wypracować sobie pozycję rzutową” — stwierdził były gracz 76ers.

Philadelphia nie była początkowo wymieniana wśród głównych opcji Jamesa. Sytuacja zmieniła się w lipcu, gdy 76ers pozyskali Browna z Boston Celtics, a sam James ujawnił później, że na jego decyzję wpłynęła również relacja z Maxeyem. Łączy ich agent Rich Paul, a znajomość rozwinęła się podczas letnich treningów. James mówił, że Maxey był jedną z pierwszych osób, które do niego zadzwoniły, gdy zdecydował, że nie wróci do Los Angeles Lakers. 28 września 76ers oficjalnie przedstawili obu zawodników podczas dnia medialnego.

Payne nie zakłada, że to James będzie musiał dostosować się do nowego otoczenia. „To LeBron. Nie sądzę, żeby to on musiał się dostosować. Myślę, że to zawodnicy wokół niego będą musieli się dostosować, bo będzie przyciągał tak wiele uwagi” — powiedział. Dodał, że Nick Nurse poradzi sobie z prowadzeniem drużyny, bo trenował już wiele gwiazd, więc łatwo przyjdzie mu wkomponowanie Jamesa w zespół. 41-letni James dołączył do 76ers latem po ośmiu sezonach w Lakers, podpisując dwuletni kontrakt wart 8 mln dolarów. Payne uważa, że zespół może zdobyć mistrzostwo.

Droga Payne’a do drugiego pobytu w Filadelfii wiodła przez Europę. Indiana Pacers zwolnili go przed sezonem 2025-26, a w grudniu związał się z Partizanem Belgrad. Niecałe dwa miesiące później, gdy wciąż grał w serbskim klubie, agent przekazał mu, że 76ers chcą sprowadzić go z powrotem do NBA. Partizan ostatecznie puścił Payne’a w zamian za — według doniesień — 1,75 mln dolarów odstępnego, a Philadelphia 18 lutego podpisała z nim umowę do końca sezonu.

W barwach 76ers Payne rozegrał 22 mecze, notując średnio 7,4 punktu, 2 zbiórki i 2,6 asysty w 17 minut. 4 kwietnia w starciu z Detroit Pistons doznał naciągnięcia mięśni kulszowo-goleniowych prawego uda, a sześć dni później klub go zwolnił, zamieniając kontrakt two-way Dalena Terry’ego na standardową umowę NBA. Payne podkreślał, że zadecydował uraz, a nie jego gra. „Nie, tak naprawdę pasowałem do zespołu. Po prostu doznałem kontuzji. Kiedy się jej nabawiłem, uznałem, że przerwa będzie zbyt długa i nie będę mógł grać, a oni potrzebowali kogoś do składu. Gdybym pozostał zdrowy, dokończyłbym sezon z tymi chłopakami” — powiedział.

32-letni Payne w ciągu 11 sezonów rozegrał 499 meczów sezonu zasadniczego NBA, notując średnio 7,7 punktu, 2 zbiórki i 3,2 asysty. Reprezentował Oklahoma City, Chicago, Cleveland, Phoenix, Milwaukee, Philadelphię i New York, a tej jesieni wrócił do Euroligi, dołączając do Anadolu Efesu po kontuzji ścięgna Achillesa Mike’a Jamesa.

Źródło: Basketnews.com

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Liga Mistrzów za darmo – online i w TV!
Oglądaj arrow_forward
confirmation_number
Liga Mistrzów za darmo – online i w TV!
Oglądaj REKLAMA
verified_user Fortuna
Liga Mistrzów za darmo – online i w TV!
Oglądaj bolt REKLAMA
% Fortuna
270 PLN Oglądaj
REKLAMA
verified Liga Mistrzów za darmo – online i w TV!
270 PLN Oglądaj
REKLAMA