Marsylia szykuje się do błyskawicznej wyprzedaży, aby zapobiec wyrzuceniu z rozgrywek UEFA. Jak donosi Foot Mercato, cały skład drużyny trafił na listę transferową. Klub musi zebrać fundusze przed 30 czerwca.
Model biznesowy Olympique Marsylia opiera się na regularnych występach w Lidze Mistrzów, co w obliczu kryzysu praw telewizyjnych we Francji ma kluczowe znaczenie. Drużyna straciła już jednak szanse na grę w tych elitarnych rozgrywkach w przyszłym sezonie. Nawet zwycięstwo nad Rennes da im jedynie fazę grupową Ligi Europy. To za mało, by zasypać dziurę budżetową po stracie 104 milionów euro odnotowanej w poprzednim roku. Finanse klubu są pod stałym nadzorem DNCG oraz organów kontrolnych UEFA.
Strach przed sankcjami paraliżuje klub
W siedzibie La Commanderie obawy przed surowymi karami są realne. Wewnątrz organizacji sytuację ocenia się jako gorszą niż ta, z którą mierzył się Lyon pod rządami Johna Textora. Na sprzedaż mogą trafić nawet nowi zawodnicy, którzy prezentowali wysoką formę. Nayef Aguerd, Timothy Weah, Facundo Medina, Quinten Timber oraz Igor Paixão odejdą, jeśli pojawią się odpowiednie oferty. Klub chce w ten sposób ratować płynność finansową i uniknąć najczarniejszego scenariusza, czyli całkowitego wykluczenia z europejskich pucharów.
Przesądzone wydaje się odejście Leonardo Balerdiego oraz Masona Greenwooda. Masowy exodus piłkarzy sprawia, że nowy dyrektor sportowy, który wkrótce zostanie ogłoszony, stanie przed ekstremalnie trudnym wyzwaniem. Będzie musiał nie tylko sprzedać liderów, ale też znaleźć następców przy minimalnym budżecie. Marsylia musi działać szybko, bo zegar tyka, a organy finansowe nie zamierzają stosować taryfy ulgowej wobec klubu z południa Francji.
