Cadillac oficjalnie zaprezentował barwy, w jakich jego bolidy będą rywalizować podczas debiutanckiego sezonu w Formule 1. Amerykańska marka postawiła na wyjątkowo rzadko spotykane rozwiązanie i pokazała światu asymetryczne malowanie. Premiera odbyła się w blasku fleszy podczas jednej z najdroższych przerw reklamowych świata, czyli w trakcie finału NFL – Super Bowl LX. Choć kibice wciąż czekają na oficjalną nazwę samej maszyny, to już teraz wiadomo, że Cadillac zamierza wyróżniać się w stawce od pierwszego wyścigu. Wybór tak prestiżowego wydarzenia na prezentację jasno pokazuje, że koncern wiąże z wejściem do królowej motorsportu ogromne nadzieje marketingowe i wizerunkowe.
Projektanci Cadillaca zdecydowali się na odważny podział kolorystyczny, który sprawia, że auto wygląda zupełnie inaczej w zależności od tego, z której strony na nie patrzymy. Lewa strona bolidu została pokryta białym lakierem, choć pierwsze analizy sugerują, że może to być również bardzo jasny odcień szarości. Prawa flanka stanowi całkowite przeciwieństwo, ponieważ dominuje na niej głęboka czerń. Taka dwustronna koncepcja rzadko pojawia się na torach Formuły 1, gdzie zespoły zazwyczaj stawiają na symetrię i jednolitą identyfikację wizualną. Cadillac łamie te schematy, wprowadzając do padoku powiew świeżości prosto ze Stanów Zjednoczonych, co z pewnością wywoła liczne dyskusje wśród fanów technologii i estetyki wyścigowej.
