Rick Macci, legendarny szkoleniowiec współpracujący dawniej z siostrami Williams, zapowiada wielkoszlemowy triumf Jessiki Peguli. Amerykanka właśnie wygrała turniej w Dubaju, pokonując w finale Elinę Switolinę 6:2, 6:4.
Zwycięstwo w Dubaju to dziesiąty tytuł WTA w karierze Peguli i czwarty rangi WTA 1000. Piąta rakieta świata imponuje stabilnością formy, docierając do półfinałów w siedmiu ostatnich turniejach, w których brała udział. Choć we wtorek tenisistka kończy 32 lata, Macci uważa, że jej najlepszy czas dopiero nadchodzi. Trener podkreśla, że zawodniczka uderza czyste „lasery” z obu stron i potrafi odwrócić losy każdego spotkania. Jego zdaniem Pegula jest w stanie pokonać każdą rywalkę, niezależnie od miejsca i czasu.
Amerykanka wciąż czeka na swój pierwszy wielkoszlemowy puchar w grze pojedynczej. Najbliżej celu była podczas US Open 2024, gdzie w finale uległa Arynie Sabalence. Białorusinka zatrzymała ją także w półfinale w Nowym Jorku rok później. W styczniu tego roku Pegula dotarła do półfinału Australian Open, przegrywając z Eleną Rybakiną. Macci chwali jej opanowanie oraz etykę pracy, nazywając ją wzorem do naśladowania dla młodych zawodników. Według eksperta spokój i chłodna głowa pozwolą jej wkrótce sięgnąć po upragniony tytuł.
Kalendarz zawodniczki pozostaje napięty, ponieważ bezpośrednio po sukcesie w Dubaju planuje ona obronę tytułu w turnieju WTA 250 w Austin. Jako najwyżej rozstawiona tenisistka zmierzy się w pierwszej rundzie z Rebeccą Sramkovą. Następnie Pegula uda się na prestiżowe zawody w Indian Wells oraz Miami. W ubiegłym roku na Florydzie dotarła do samego finału, co potwierdza jej wysoką dyspozycję na amerykańskich kortach twardych. Eksperci wskazują, że przy obecnej formie może ona wkrótce wyprzedzić Coco Gauff w rankingu krajowym.
