Były tenisista David Nalbandian znalazł się w centrum skandalu, gdy zostało ujawnione, że zainstalował kamerę w domu swojej byłej partnerki, modelki Araceli Torrado. W wyniku tego incydentu Nalbandianowi grozi proces sądowy.
"Prezent" dla byłej partnerki
David Nalbandian i Araceli Torrado mieli burzliwy związek, który trwał od września 2022 do czerwca 2023 roku. Para mieszkała razem w apartamencie w Palermo we Włoszech, jednak po rozstaniu Nalbandian wyprowadził się z mieszkania. Nie zrobił tego jednak bez zostawienia pewnego "prezentu".
Okazało się, że Nalbandian zainstalował kamerę w mieszkaniu, aby nadal monitorować swoją byłą partnerkę. Wszystko stało się jasne dzięki bratu modelki, który zauważył dziwne światło za kratką wentylacyjną.
„Przerażenie było nie do opisania: nie tylko mnie obserwował, ale także nadal mógł oglądać mnie nago!”
— - skomentowała Araceli Torrado
Torrado niezwłocznie zgłosiła swojego byłego partnera na policję, jednak na początku brakowało wystarczających dowodów, aby podjąć dalsze kroki prawne. Niemniej jednak, Torrado i jej prawnicy nie poddali się. Udało im się uzyskać nagrania dźwiękowe i wiadomości, w których Nalbandian przyznał się do swojej winy.
W jednym z nagranych rozmów Nalbandian przekonywał, że nie widział żadnych intymnych obrazów.
„Chcesz, żebym był szczery? Tak, ustawiłem kamerę. Ale nic nie widziałem, bo były problemy z internetem”
— - słyszymy w nagraniach udostępnionych przez obrońców modelki
Kara za stalking
David Nalbandian stanie teraz przed sądem i będzie musiał odpowiedzieć za czyny stalkingowe oraz molestowanie seksualne. To poważne zarzuty, które mogą mieć poważne konsekwencje dla byłego tenisisty.
Nalbandian był znany w latach 2000-ych jako utalentowany tenisista. W latach 2003 i 2007 był w czołowej dziesiątce rankingu ATP, a jego najwyższe osiągnięcie to trzecie miejsce w marcu 2006 roku. Wygrał również jedenaście turniejów singlowych, w tym Mistrzostwa ATP w Szanghaju w 2005 roku.
