Jamahal Hill, były mistrz UFC w wadze półciężkiej, został aresztowany po tym, jak rzekomo zaatakował swojego brata Jamesa. Podczas kłótni, do której doszło w Michigan, zawodnik MMA wybił zęba swojemu "oponentowi".
Kłótnia z udziałem byłego mistrza UFC
Według raportu policyjnego, incydent miał miejsce w związku z umową, na mocy której żona brata miała za 300 dolarów posprzątać opuszczony dom Jamahala. Sytuacja miała początkowo związek z "innymi sprawami rodzinymi", w tym oskarżeniami Jamesa pod adresem Jamahala o brak kontaktu z córką w dniu Święta Dziękczynienia i "brak szacunku dla kobiet oraz porzucenie własnej córki".
Według relacji świadków, sytuacja zaczęła się pogarszać, gdy Jamahal zdjął koszulkę i stanął twarzą w twarz z Jamesem, po czym rzekomo go uderzył. Kłótnia trwała nadal, gdy James podniósł się z ziemi, a jego żona próbowała stanąć pomiędzy braćmi. Według raportu policyjnego, Jamahal "sięgnął wokół żony Jamesa i ponownie uderzył Jamesa w twarz.
Nieznany świadek twierdził, że dzieci Jamahala były obecne w pokoju, gdy doszło do incydentu, ale zawodnik nie dotknął żony swojego brata, gdy ta wkroczyła, by powstrzymać eskalację konfliktu.
Jamahal Hill wydał oświadczenie
W weekend weteran UFC opublikował krótkie oświadczenie na swoim kanale na YouTube:
"Wiele doniesień pojawiło się dziś na temat sytuacji, która miała miejsce, gdy byłem w Michigan odwiedzając rodzinę na święta. Powiem tylko, że to nadal trwałe postępowanie. Doradzono mi, abym się na ten temat nie wypowiadał, i wiem, że nie powinienem tego robić. Nie mogę się doczekać, aż prawda zostanie ujawniona w sądzie. Czekam na ten dzień i nie mogę się go doczekać. Osoby, które mnie znają, wiedzą, jaki jestem i jakie mam wartości. Trzymajcie się tego i bądźcie wierni temu. Na tyle mogę powiedzieć na ten temat."
Interesujesz się mieszanymi sztukami walkami? Sprawdź koniecznie, gdzie oglądać UFC za darmo! ?
