Były lider rankingu wskazuje gracza, który wywróci Wimbledon do góry nogami. To nie Sinner

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
31 maja 2026 17:57
Były lider rankingu wskazuje gracza, który wywróci Wimbledon do góry nogami. To nie Sinner
Źródło: tennis365.com

Andy Roddick wyrasta na głównego adwokata talentu Matteo Berrettiniego w kontekście nadchodzącego Wimbledonu. Były numer jeden światowego rankingu uważa, że Włoch może wywrócić londyński turniej do góry nogami. Choć faworytami pozostają Jannik Sinner i Novak Djokovic, to właśnie potężnie serwujący rzymianin ma być tym, którego nikt nie będzie chciał wylosować na trawie.

Berrettini aktualnie rywalizuje w Paryżu, gdzie po raz drugi w karierze zameldował się w czwartej rundzie French Open. Po morderczym, pięciosetowym boju z Francisco Comesaną, 30-latek przygotowuje się do starcia z Juanem Manuelem Cerundolo. Roddick podkreśla jednak w swoim podcaście, że mimo solidnej postawy na mączce, to trawiasta nawierzchnia jest naturalnym środowiskiem Włocha. Cztery z jego dziesięciu tytułów pochodzą właśnie z trawy, w tym dwa triumfy w prestiżowym Queen’s Clubie.

Zdrowie jedyną barierą dla finalisty z 2021 roku

Największym rywalem Berrettiniego w ostatnich latach nie byli przeciwnicy, a jego własne ciało. Liczne kontuzje regularnie wykluczały go z gry na całe miesiące, co zahamowało rozwój kariery byłej szóstej rakiety świata. Roddick zaznacza, że gdy Włoch jest zdrowy, należy do dziesiątki najlepszych specjalistów od gry na trawie na planecie. Jego potężny forhend i precyzyjny slajs sprawiają, że na kortach SW19 staje się zawodnikiem ekstremalnie groźnym dla każdego rywala.

Obecny występ w stolicy Francji ma być dla Berrettiniego przede wszystkim fundamentem pod budowę formy fizycznej. Roddick nie widzi w nim kandydata do końcowego zwycięstwa na kortach Rolanda Garrosa, ale traktuje każdy wygrany mecz jako krok w stronę udanego Wimbledonu. Jeśli organizm 30-latka wytrzyma trudy rywalizacji, włoski tenisista może ponownie nawiązać do sukcesu z 2021 roku, kiedy to jako pierwszy reprezentant swojego kraju dotarł do finału londyńskiego szlema.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!